Posty

Wyświetlam posty z etykietą życie

Nurkowanie z kamieniami...czyli o poławiaczach gąbek - Grecja cz. II

Obraz
  Historii wyspy udało mi się posłuchać w polskim języku , ponieważ przewodnik okazał się być polakiem, a właściwie to miłą i ładną panią przewodnik dzięki , której mogłam odbyć podróż po wyspie busikiem i podziwiać przepiękne widoki z górskich perspektyw. Tam właśnie zerwałam parę gałązek aromatycznego mojego ulubionego zioła- oregano bez którego moje zupy , które ostatnio są moim przysmakiem tracą sens. Nie przejęłam się chyba do tej pory lub za bardzo nie rozumiałam desperacji mieszkańców tej wyspy- zwanej wyspą poławiaczy gąbek. Ja zanurzam się na głębokość pół metra "nurkując"a raczej zamaczając twarz i zaraz natychmiast wynurzam się czując się bezpiecznie na powierzchni.tafli morza..... a oni "desperaci" -nurkowali  z przywiązanymi kamieniami na głębokość 80 metrów z nożem, musieli odciąć gąbkę i odciąć kamień i wracali ze zdobyczą na powierzchnie - o ile wszystko poszło dobrze. Niestety niektórzy nie wypływali pozostawiając owdowiałe kobiety i ...
Obraz
Właśnie wracam z wycieczki statkiem z Rodos na wyspę Simi. Jest to dla mnie magiczna wyspa i mimo, że byłam na niej po raz trzeci- to wyspa ta jest świadkiem kawałka mojej radosnej i bardzo bolesnej historii o tej bolesnej jeszcze nie jestem w stanie pisać a nawet myśleć, mam taki "zakaz" w mojej głowie ....i pewnie minie jeszcze trochę czasu zanim pozwolę sobie na przypominanie bolesnych chwil. Dziś mój wypełniony po brzegi plecak pachnie oregano ze słonecznej przeurokliwej wyspy i moja głowa wypełniona jest pięknem mimo, że porannne wstawanie spowodowało absolutną nieprzytomność w moim umyśle i ciele- orzeźwiająca kąpiel zawsze na tej samej malutkiej plaży z zachwycającymi widokami -"obudziła" mój niedospany , wymęczony długotrwałą bezsennością mózg. Doceniam tą plażę wydartą morzu i skałom , bo w zeszłym roku widziałam jak ciężko pracowali młodzi grecy usypując łagodne  zejście do morza.Taczka po taczce wysypywali kamienie, aby turyści mogli zaznawa...

Obrazy na prezent - Ściągawka z pomysłami

Obraz
Kuszący A więc, szukasz prezentu na osiemnastkę syna, dziesiątą rocznicę ślubu, pięćdziesiąte urodziny mamy? Czegoś osobistego, wartościowego, pięknego i z wyrazem? Upominku, który będzie trwały, niebanalny, a przy tym nie zrujnuje cię finansowo? Brzmi jak wyzwanie! Ale od czego są obrazy? :) My się znamy na sztuce, więc przygotowałyśmy dla ciebie mały poradnik, który pomoże ci wybrać idealny upominek. Etap 1: Rozpoznanie Obraz z jakiegoś powodu uchodzi za "trudny prezent". Nie znasz gustu obdarowywanej osoby? Przeprowadź małe rozeznanie. Weź ją na kanapę, włącz komputer albo smartfona. Przejrzyjcie oferty domów aukcyjnych, pogadajcie o sztuce, o sensacyjnych cenach dzieł Rothki (to najszybszy sposób, by  zorientować się w kwestii cudzej opinii na temat sztuki współczesnej). Umówcie się na randkę w galerii, albo na spacer po starym rynku w waszym mieście, gdzie lokalni artyści wystawiają swoje prace. Przejrzyjcie rodzinny album i wybierzcie ulubione zdjęcia. ...

Widzę drzewo – myślę życie

Obraz
"Drzewo życia", 60x30 (cm) Zapytasz mnie, „dlaczego akurat życie?” – Odpowiedź jest dość prosta. Drzewo zawsze będzie symbolem naturalnego procesu życia. Wiosna Tak jak wiosną, życie nabiera barw, smutni ludzie zaczynają żyć „naprawdę”, to w świecie natury ta pora roku nadaje początek istnienia bądź jest swoistym elementem narodzenia na nowo każdej, nawet najmniejszej rośliny. To właśnie wiosną, wszystko budzi się do życia. Nie tylko my – zwykli śmiertelnicy, ale cały mikroklimat wszystko, co nas otacza. To właśnie wtedy, wiatr pachnie inaczej, czuć tą zmianę, zmianę na lepsze.  "Lekkość wiosennego poranka", 80x120 (cm) Lato Lato, lato. Poszukujesz cienia pośród drzew lipy czy kasztanu. A co by było, gdyby nie było gdzie się skryć? W tym okresie wszystko zaczyna dojrzewać, w świecie ludzi jest to swoiste dojrzewanie a w świecie natury? Kołyszące się łany zbóż, okrywające polany zieleń. To pośród korony drzew, schronienie znajdu...

Warsztat artysty

Obraz
Własne atelier na najwyższym piętrze nowojorskiego biurowca. Szyby zamiast ścian i oszałamiający widok na miasto. Artysta, z roznegliżowaną modelką popijają szampana, a monumentalny obraz wyczekiwany przez agenta, stoi na sztalugach, wymagając jedynie kilku wykańczających dzieło pociągnięć pędzla (naturalnie, z najwyższej jakości włosiem z kuca pony). Rzeczywistość odbiega od tej filmowej wizji tak mocno, jak tylko się da.  To znaczy - być może są gdzieś artyści, kórych warunki pracy właśnie tak wyglądają. Nazywają się Jeff Koons, albo Damien Hirst. Jednak generalnie pracujemy w skromniejszych warunkach. Znacznie skromniejszych. Atelier to często pokój na piętrze własnego domu, albo, jak w przypadku Lusi - kuchnia i pokój dzienny w jednym. Na parterze.  Przestrzeń, w której powstaje obraz musi być maksymalnie funkcjonalna. Wszystko jest pod ręką, co najczęściej oznacza, że wszystko leży na wierzchu. Powiedzenie "artystyczny nieład" nie ukuło się bez powodu, lecz j...

Przemiany

Obraz
Pejzaże Marioli, dokładnie, jak żadne inne prace, odzwierciedlają jej emocje. Zawierają ładunek melancholii, ciężar burzowych nastrojów i wszystkie niewysłowione tęsknoty. Są także i takie, które niosą nadzieję; błękity, ukojenia i przebłyski słońca.  Ponoć to "kobieta jest zmienna, jak pogoda". A kobiece nastroje same przychodzą i odchodzą, jak pory roku (zaskakując nie tylko kierowców). Wierzę jednak, że wszyscy, jako ludzie, odczuwamy podobnie.  I że intuicyjnie kojarzymy uczucia ze zjawiskami przyrody. Lusia to żywe srebro, niespokojna dusza, nie potrafi długo usiedzieć w jednym miejscu. Potrzebna jej przestrzeń, niebo kończące się na dalekim horyzoncie.  Blisk ość natury zbliża j ą do w ła snych emocji. Zabiera ze sobą farby i maluje jedno miejsce po wielokroć.  Na różne sposoby . Emilia Dadan

Marzenie o książce

Obraz
  Planowanie nie jest domeną Lusi. A już realizacja planów to zupełna abstrakcja. Oczywiście w końcu wszystko układa się tak jak  być powinno, choć droga do tego zawsze jest zaskakująca.  Może gdyby wszyscy chcieli czytać książki, a nie tylko je wydawać, to może i ten plan Lusi zostałby zrealizowany. Ale co się odwlecze to nie uciecze :)  A oto wstęp do planowanej książki: "Przeżyłam największy koszmar mojego życia. 18 lat nie spałam, byłam jak żywy trup. Dziś uwielbiam życie.  Tak powstawały moje piękne obrazy i projekty, i w takim stanie wychowywałam ukochaną córeczkę. Może moja historia pomoże Ci się uzdrowić. Wszystko jest w tym życiu możliwe. Tak wiele chcę przekazać światu, tak wiele ofiarować i czerpać szczęście garściami. Życie jest rewelacją.  Jest tu trochę wszystkiego. Taki babski bałaganik. Trochę smutku, trochę wesołości, opowiadania z moich wypraw, zdjęcia moich obrazów,...

Cierpliwość

Obraz
Tajemna cecha predystynująca do zawodu artysty. Nie żadne talenty, dary niebios, czy boże iskry. Już prędzej pasja i pracowitość.  Ale przede wszystkim trzeba umieć cierpliwie czekać. Na telefon z galerii, od klienta, czy architekta. Na zlecenie. Na natchnienie. Na przelew.  Rynkiem sztuki rządzi pewna losowość. Nie da się oprzeć twórczej pracy na chłodnej kalkulacji. Narzucić sobie targetu, konkretnych, rynkowych kryteriów i realizować sprawdzonych modeli. Tu, gdzie liczy się unikalność, nie ma mowy o podążaniu cudzą ścieżką. Jeśli coś raz się sprawdziło - to dlatego, że było świeże - i nie sprawdzi się nigdy więcej.  Decyzja o byciu artystą wymaga odwagi. Białe płótno jest wolnością, która może przerażać. Nikt nigdy nie da nam gwarancji uznania. Nie wystarczy doskonale opanować narzędzia, nie wystarczy idealny warsztat. Na bycie malarzem trzeba się uprzeć. Trzeba bez żadnych wątpliwości wierzyć w swój talent. I mieć coś do pokazania. Czymś się zachwycać...