Posty

Wyświetlam posty z etykietą skojarzenia

Trochę o Pustkowiach Mojave

Obraz
Niebo nie, 80x120 (cm)   Tym razem obraz Marioli kojarzy mi się z pewną grą. Nie uważam bynajmniej by wszystkie gry komputerowe były bezwartościową, nieskończoną pustką, wciągającą każdego człowieka nimi zainteresowanego, w otchłań jadowitych, uzależniających wrażeń. Każdy tekst kultury, nawet tak nowoczesny w stosunku do całego dorobku wcześniejszych twórców, jest w stanie czegoś nas nauczyć, coś nam pokazać. To zadaniem konsumenta jest SZUKAĆ. Obserwować. Próbować zrozumieć. Próbować dostrzec wartość, nawet jeśli dany twór jest pozornie największym absurdem i głupotą tego świata. Wiąże się to z moją filozofią, iż WSZYSTKO na świecie ma swoje dobre i złe strony. Wszystko należy doceniać za plusy i uczyć się życia z minusów. Otóż w tym przypadku widzę na obrazie Pustkowia Mojave z Fallout: New Vegas. Widzę zniszczenie, wysuszenie. Brak istnienia, jedynie niebo z jego chmurami, które wiszą nad wymarłą, bezkresną pustynią. I zobaczyć można znów ten sam motyw, tak...

Szkic anatomiczny

Obraz
Kryształowa energia, 100x80 (cm) Mariola znów kłania się swoim mistrzom. W tym wypadku rolę mistrza odegrał Zdzisław Beksiński, a główną inspirację stanowiły detale jego obrazów. Pajęcze sieci, plątaniny i zmarszczki widoczne na drugich i trzecich planach. Jednak tutaj, w odróżnieniu od prac Beksińskiego, widzimy abstrakcyjną makabreskę, zamiast surrealistycznego horroru.  Niepokój nie jest wyrażony wprost, odczucia są wyabstrahowane z pozamalarskiej rzeczywistości. Tym, co istotne są kształty i kolory, przywołujące skojarzenia z włóknami mięsa, zawiesiną krwi w wodzie, całą somatyczną mechaniką ludzkiego ciała, czy anatomicznymi szkicami. Formy, nawiązujące do cielesności zostały połączone ze strachem, który nie ma kształtu.  O ile bowiem ciała bywają piękne i zgrabne, o tyle wszystko, co wewnątrz, pod skórą - zawsze przeraża. Każdy rzut oka w te zakamarki jest wkraczaniem w sferę pewnego tabu. Na obszar dostępny wyłącznie dla rzeźników i lekarzy. Wszystko, co w...

Patchwork

Obraz
Figle wyobraźni, 35x100 Każdy, kto kiedykolwiek szył, gotował, lub w jakikolwiek sposób zajmował się prowadzeniem domu, zna nieocenioną wartość strzępków i resztek. Z tego, co zostało po krawieckich przeróbkach robi się poszewki na poduszki, patchworkowe kołderki albo skarpetki dla jamnika na jesień. Można też zmajstrować koci pałac z kartonu po drukarce, pudełek po butach i rolek toaletowych. Albo zrobić słynną pomidorową z rosołu z wczoraj :) A ze strzępków marzeń, pomysłów i przypadków - stworzyć wyjątkowy obraz. Łącząc pozornie niepasujące elementy, Lusia stworzyła całość smaczną (jak pomidorowa) i miłą dla oka (jak koci domek). Porównania nie są przypadkowe. Patchwork natychmiast przywołuje skojarzenia z domem. Z krainą rodzinnego ciepła i małych radości. A także z filozofią dawania nowego życia przedmiotom i wykorzystywania ich ponownie, zamiast wyrzucać zepsute i kupować nowe. W czasach nadprodukcji i marnotrawstwa takie podejście staje się coraz bardziej modne. I d...

Moje ulubione słowo

Obraz
Rozedrgana plazma, 50x80 (cm) Moje ulubione słowo brzmi: "bardzo". I jest wspaniałym drogowskazem.  Każe mi szukać intensywności we wrażeniach i barwach. Także w sztuce. Zachwycać się szaleństwem i urodą kontrastów. Pcha mnie w kierunku wyjątkowych obrazów-artefaktów, które zachwycają lub drażnią. Lubię po równo te brzydkie i te ładne. Lubię nawet te, które mi się nie podobają. Byle bardzo.  Jest coś w tej abstrakcji. Coś co mnie urzeka i ciekawi. Wygląda jak mapa miasta, jak ogromne gospodarstwo rolne widziane z lotu ptaka, jak hydroelektrownia Itaipu Albo jak mechanizm zegarowy z krainy czarów. Element oniryczny i pewna regularność. Coś z Klimta, coś z Chagalla, coś ze spalonej płyty głównej. Ten obraz to jakby szalona układanka, pozlepiana z przypadkowych kawałków. Rozbity kalejdoskop, po nieudolnej próbie naprawy. Taka połamana, patchworkowa, niezborna całość, która wręcz hipnotycznie przyciąga uwagę. Intrygująca. Bardzo.  Kiedy pytam o ulubio...

Kwiaty i kobiety

Obraz
(...) Świat jest pełen cudowności  Zachwycających każdego dnia... Olśniewające kolory... Zniewalające cudne Zapachy kwiatów... Misternie przeplatające się Kształty listków Kuszące pięknem... JAK KOBIETY... Staramy się oczarować świat Każdego dnia (...) Fragment poezji Marioli Świgulskiej Sennej Przypomniałam sobie cudnie rozweselającą piosenkę, subtelnie nawiązującą do porównania kobiety z kwiatami:  cover Zbigniewa Zamachowskiego i grupy MoCarta: https://www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I  Kobiety jak te kwiaty, kto żonaty ten wie Powąchać tak, dotykać nie Minęła pora godowa, Teraz tylko boli głowa. Kobiety jak te kwiaty, nie podniecaj się Powąchać tak, dotykać nie Gdy przyjdzie wiosna Przyjmij ten cios na klatę, Jeszcze gorzej będzie latem. Piotr Bukartyk