Posty

Wyświetlam posty z etykietą yellow

Huragan na pustyni

Obraz
Huragan, 50x100 (cm) Huragan na pustyni, w miejscu opustoszałym, niezamieszkanym przez żadną istotę. Walczy z nicością, może ze sobą? Skoro miejsce nie daje mu pokarmu, szuka go wewnątrz siebie. Znajduje się tam przecież tylko on. Jest zatruty swoim własnym jadem. Wie, że się rozpada; że nie wytrzyma długo własnego buntu. Lecz przeciw czemu? Przeciw komu? Kim jest ten wróg największy, który każe mu prowadzić beznadziejną bitwę o marne ideały? Często zło, słabość nie biorą się z krzywdy zadanej przez jakąś materię. One znajdują się w duszy, są wytworem własnych przekonań, często bardzo mylnych. Często my sami, pewni co do swojej racji, pewni co do swojego zakrzywiania rzeczywistości, idziemy drogą absurdu, okłamując siebie i wszystkich wokół. Huragan walczy, ale po co? Ale z kim? Walczy, bo chce zmienić swoją strukturę. Myśli, że jego barwy, osmolone czernie, narodziły się z błędów innych. Nie. One są dziećmi jego umysłu, który niekiedy podjudza go do niewłaściwej perspektywy. O...