Impresje z...
Teneryfa, fot. archiwum prywatne Wracamy samolotem z tygodniowego pobytu na Teneryfie. Mieszkałyśmy w miłym, jak na nasze potrzeby luksusowym hotelu w pobliżu Playa la Arena. Ogólnie było cudnie, bo piękna pogoda każdego dnia, słońce, cudne widoki, piękny hotel z dwoma pokojami, zupełnie nie oczekiwałyśmy, że będziemy miały osobne sypialnie. Z pokoju dziennego, czyli sypialni Vanesski rozciągał się piękny widok na ocean i hotelową knajpkę, w której leniwie spędzali czas wczasowicze przy hotelowym, średnio uroczym basenie. Teneryfa, fot. archiwum prywatne Teneryfa, fot. archiwum prywatne Było dziwnie przyjemnie, bo to trochę tak, że na świecie zagościła wiosna i dopiero oczekujemy pięknych upalnych dni, ale to oczekiwanie jest zawsze, przynajmniej dla mnie, najważniejsze. I pokoje stanowiły dużą przestronną całość, połączoną łazienką, co dodawało uroku, bo trzeba było się nadreptać, przemierzając całą przestrzeń. I to nie było tak, że zapierało d...