Nadmiar
Drzewa na łące, 150x120 (cm) Nadmiar połączeń. Wreszcie zakończył się ten trudny okres jakim jest sesja. Problem w tym, że często skutki przeszłości trwają w najlepsze jeszcze długo po kończącej klamrze wydarzenia. Czuję nadmiar połączeń taki, jak na obrazie. Pełen więzi niewytłumaczonych. I mimo tych neuronów, wciąż pracujących, ich olbrzymiej ilości, nie mogę zaznać spokoju. Wciąż coś mnie rwie wewnątrz do małych codziennych śmierci ciała i duszy. Pamięć nasuwa mi wspomnienia walki każdego dnia o spełnione marzenia. Ciężki orzech do zgryzienia te moje cele :) Niemniej takie wybrałam i nie będę tego zmieniać dlatego, że muszę zapanować nad ludzkimi już tradycyjnymi cechami lenistwa, narzekania, popadania w rozpacz przy każdej porażce. Jak już pisałam – życie to nieustanna walka i albo dąży się do zwycięstwa szukając sojuszników (jak np. sztuka), albo poddaje się i godzi na los. A ja nigdy nie zgodzę się na coś, co mogłoby czynić mnie nieszczęśliwą lub, co gorsza, mogłoby w...