piątek, 19 lutego 2016

Przemiany


Pejzaże Marioli, dokładnie, jak żadne inne prace, odzwierciedlają jej emocje. Zawierają ładunek melancholii, ciężar burzowych nastrojów i wszystkie niewysłowione tęsknoty. Są także i takie, które niosą nadzieję; błękity, ukojenia i przebłyski słońca. 
Ponoć to "kobieta jest zmienna, jak pogoda". A kobiece nastroje same przychodzą i odchodzą, jak pory roku (zaskakując nie tylko kierowców). Wierzę jednak, że wszyscy, jako ludzie, odczuwamy podobnie. 
I że intuicyjnie kojarzymy uczucia ze zjawiskami przyrody.
Lusia to żywe srebro, niespokojna dusza, nie potrafi długo usiedzieć w jednym miejscu. Potrzebna jej przestrzeń, niebo kończące się na dalekim horyzoncie. 
Bliskość natury zbliża ją do własnych emocji. Zabiera ze sobą farby i maluje jedno miejsce po wielokroć. 
Na różne sposoby.

Emilia Dadan
Prześlij komentarz