Posty

Wyświetlam posty z etykietą Portugalia

Przemyślenia w podróży - Madera

Obraz
  Madera, Funchal, hotel Dorisol Mimosa - listopad 2016r. Siedzę sobie w pięknym pokoju przy okrągłym, ekskluzywnym stoliku  na ekskluzywnym krześle z pięknym widokiem na ocean i wzgórza okolic Funchal...  I trochę zazdroszczę gołębiom, które smakowicie wyjadają okruszki ciasta zaserwowanego przeze mnie. Są dość nieustraszone a ja zajadam niby Szarlotkę  upieczoną własnoręcznie tuż przed wylotem na Maderę i myślę, że gołąbki nie omieszkały podjąć próby ataku na moją Szarlotkę. Także po wypieczeniu niby Szarlotka smakowała wyśmienicie, teraz trochę mniej ale i tak jestem szczęśliwa, że ją mam i mogę podjadać bezpośrednio z mało ekskluzywnej biedronkowej reklamówki, w którą w pędzie (bo miałam jak zwykle za mało czasu na pakowanie) wrzuciłam mój mało ekskluzywnie wyglądający wypiek, ale bardzo szczęśliwa, że go dokonałam. Teraz delektuję się wymarzonym ciastem.  Gołębie - symbol szczęścia i miłości   W przepięknej sce...

Madera, czyli Malarstwo, Pasja i Euforia!

Obraz
Lot na Maderę, fot. archiwum prywatne Lot na Maderę, fot. archiwum prywatne Lot na Maderę, fot. archiwum prywatne Pokochałam loty samolotem. Oczywiście zawsze trochę się boję, czy oby tym razem dolecę do miejsca tam gdzie zmierzam…, Ale wytłumaczyłam sobie, że ewentualna śmierć w katastrofie lotniczej jest bardzo szybka i zawsze mam trochę alkoholu ze sobą w plecaku, żeby „w razie czego” znieczulić trochę tę ewentualną ewentualność. Teraz właśnie kupiłam sobie piwko i kanapkę i delektuję się podróżą, choć jak zwykle przez moje niezorganizowanie i pragnienie doświadczania jak najwięcej przyjemności… no i stres towarzyszący konieczności pakowania… i problemy ze snem, które w idealnych warunkach, niestety ciągle mi towarzyszą… a w sytuacjach stresowych… niestety mój mózg jest przestraszony, że nie podoła nagle działać i zaraz potem wyciszać się i zasnąć tak, aby dać mojemu ciału wypoczynek i regenerację … nie szkodzi….    Lot na M...