Posty

Wyświetlam posty z etykietą pustynia

Trochę o Pustkowiach Mojave

Obraz
Niebo nie, 80x120 (cm)   Tym razem obraz Marioli kojarzy mi się z pewną grą. Nie uważam bynajmniej by wszystkie gry komputerowe były bezwartościową, nieskończoną pustką, wciągającą każdego człowieka nimi zainteresowanego, w otchłań jadowitych, uzależniających wrażeń. Każdy tekst kultury, nawet tak nowoczesny w stosunku do całego dorobku wcześniejszych twórców, jest w stanie czegoś nas nauczyć, coś nam pokazać. To zadaniem konsumenta jest SZUKAĆ. Obserwować. Próbować zrozumieć. Próbować dostrzec wartość, nawet jeśli dany twór jest pozornie największym absurdem i głupotą tego świata. Wiąże się to z moją filozofią, iż WSZYSTKO na świecie ma swoje dobre i złe strony. Wszystko należy doceniać za plusy i uczyć się życia z minusów. Otóż w tym przypadku widzę na obrazie Pustkowia Mojave z Fallout: New Vegas. Widzę zniszczenie, wysuszenie. Brak istnienia, jedynie niebo z jego chmurami, które wiszą nad wymarłą, bezkresną pustynią. I zobaczyć można znów ten sam motyw, tak...

Huragan na pustyni

Obraz
Huragan, 50x100 (cm) Huragan na pustyni, w miejscu opustoszałym, niezamieszkanym przez żadną istotę. Walczy z nicością, może ze sobą? Skoro miejsce nie daje mu pokarmu, szuka go wewnątrz siebie. Znajduje się tam przecież tylko on. Jest zatruty swoim własnym jadem. Wie, że się rozpada; że nie wytrzyma długo własnego buntu. Lecz przeciw czemu? Przeciw komu? Kim jest ten wróg największy, który każe mu prowadzić beznadziejną bitwę o marne ideały? Często zło, słabość nie biorą się z krzywdy zadanej przez jakąś materię. One znajdują się w duszy, są wytworem własnych przekonań, często bardzo mylnych. Często my sami, pewni co do swojej racji, pewni co do swojego zakrzywiania rzeczywistości, idziemy drogą absurdu, okłamując siebie i wszystkich wokół. Huragan walczy, ale po co? Ale z kim? Walczy, bo chce zmienić swoją strukturę. Myśli, że jego barwy, osmolone czernie, narodziły się z błędów innych. Nie. One są dziećmi jego umysłu, który niekiedy podjudza go do niewłaściwej perspektywy. O...