Posty

Wyświetlam posty z etykietą duchowość

Duch lasu

Obraz
Niektóre obrazy mają za zadanie wyłącznie dekorować wnętrza, cieszyć oko i wnosić pozytywną energię do naszych mieszkań. Inne powstają, jako płaszczyzna duchowej komunikacji pomiędzy artystą a odbiorcą. Eteryczne prace Lusi są odzwierciedleniem jej wrażliwości. Zapisem wspomnień, codziennych impresji, zachwytów i podskórnych przeczuć. Na obrazie "Duch lasu" - cała seria subtelności. Rozbielone rudości i złamane biele. Gałęzie, błyskawice, żyłki w oku. Scena z marzenia sennego. Portret dziewczynki wpisany w leśną scenerię; czyste, rozproszone światło, anielskość. Symbole i sensy, które nie dla wszystkich są jasne i dostępne. Nie chodzi jednak o to, by wszystkim wszystko powiedzieć. Rozumienie treści dzieła zależy od wrażliwości, wiedzy, doświadczenia... Na różnych etapach jesteśmy zdolni odczytywać różne znaczenia.  Ja np. mam taką ulubioną Lusiową abstrakcję. Tę pod tekstem. Widzę w niej śledzie. I złoto-srebrne promienie na łuskach ławicy. Bardzo to piękne. Mamy wię...

Droga ku szczęściu

Obraz
Przeżyłam największy koszmar mojego życia. 18 lat nie spa ł am, byłam jak żywy trup. Dziś uwielbiam życie. Tak powstawały moje piękne obrazy i projekty, i w takim stanie wychowywałam ukochaną córeczkę. Dzięki temu co przeszłam, wiem, że wszystko jest w tym życiu możliwe. Moja historia naznaczona jest piętnem choroby, która zabijała każdej nocy i każdego dnia, a jednak dała się przeżyć. Nauczyłam się jednak afirmacji życia we wszystkich jego odcieniach. Celebruję chwile, kiedy jestem wesoła, zabawna, troszkę rubaszna. Zdarzają się także te smutne i melancholijne. Różne. Gdy wyjeżdżam często chcę nadrobić stracony czas i delektować się życiem. Cały czas uczę się bycia szczęśliwą. Tu i teraz. Wiem, że jutro będę jeszcze szczęśliwsza. Kiedyś pozwalałam, by targały mną emocje. Teraz wiem, że jedynym i najważniejszym celem i powołaniem w życiu każdego człowieka, każdej żywej istoty na tym świecie, jest bycie szczęśliwym w każdym momencie naszego istnienia. Skąd jednak...

Za rękę z wewnętrznym dzieciakiem

Obraz
"Każde dziecko jest artystą. Wyzwaniem jest pozostać artystą, kiedy się dorośnie."  – Pablo Picasso Lusia żachnęła się i roześmiała, kiedy spytałam wprost, o jej wiek. To nie ma żadnego znaczenia, to nie ma wpływu na nic. Zwłaszcza, jeśli przez całe życie pozostaje się trochę dzieciakiem. I nie chodzi bynajmniej o niedojrzałość - raczej o nieustanną zdolność zadziwiania się i zachwycania światem, o umiejętność beztroskiej zabawy, o tworzenie trwałych przyjaźni z ludźmi młodszymi o dwadzieścia parę lat. To właśnie ten przypadek. Chodzi także o pewną wyrozumiałość wobec siebie i innych - o wrażliwość i zdolność opiekowania się "wewnętrznymi dziećmi", które, mimo upływu czasu, w nas zostają.  Lusia je zauważa. Dzieci z niedosytem miłości, głodem uwagi, trochę bezbronne, trochę bezradne. Nawet u tych, którzy dorastali w atmosferze troski i uznania... Bo przecież nie ma tak całkiem dobrych domów, ani tak całkiem szczęśliwych rodzin.  Efekt? Rzadko słyszę...

Ciało i dusza

Obraz
Czy przeznaczeniem ciała i duszy jest pozostawać w konflikcie? Ten obraz nie jest odpowiedzią. Ten obraz jest opowieścią. To jest obraz o szukaniu. O szukaniu wewnętrznego, sycącego światła, którym można karmić ciało. O szukaniu duchowości, także poprzez fizyczność. Sylwetka długowłosego mężczyzny uchwycona jest w pozie medytacyjnej, czy raczej w pozycji seksualnej? Chwytające go kobiece dłonie chcą czerpać z jego wewnętrznego blasku, czy jedynie sycić się dotykiem jego nagiej skóry? A może nie sposób tego rozgraniczyć? Czy seks również może być medytacją? Dzieło ma wiele warstw, zarówno tych symbolicznych, jak i tych położonych pędzlem na płaszczyźnie. Nakładanie na siebie laserunkowych sylwetek zaciera granice, między tym co realne, a tym, co duchowe. Między tym co "z krwi i kości", a tym, co metafizyczne. Wychodzenie poza ramy sylwetki, rozmyte relacje między obiektem, a tłem, gradienty kolorów, są również formalnym wyrazem poszukiwania w sferze przekracz...