Posty

Wyświetlam posty z etykietą wiersz

Beksiński, Baudelaire, Lusia i ja

Obraz
       Rzeka pełna krwi i wyrastające z niej kawałki ludzkiego ciała. Trochę brutalnie, ale szczerze. Właśnie to widzę. Ten obraz i ja to miłość od pierwszego wejrzenia :-D Bynajmniej nie dlatego, że jestem seryjnym mordercą ze skłonnością do uwielbiania rozczłonkowanego ciała. Po prostu widzę po części wijące się elementy, a takie secesyjne podejście do malarstwa jest jedną z moich ulubionych tendencji. Widzę w tym też trochę Beksińskiego. Może nie są to duże fragmenty. Może nie jest to odbicie lustrzane. Ale widzę go w ostrych barwach różowej krwi i ludzko wyglądających pnączach. Mimo tego koloru, myślę tylko o tym i o marze sennej. Nie jest to koszmar. Ale budzi niepokój. Jakaś mistyczna kraina spowita mgłą, mrokiem, grozą. Ale nie ciemnością. Dla mnie to fascynujące, że Mariola za pomocą tak dziewczęcej barwy ukazała większą grozę niż wykorzystując po prostu odcień czerni czy szarości. Na tym obrazie prawie nie ma ciemnych miejsc! Chyba...

Kwiaty i kobiety

Obraz
(...) Świat jest pełen cudowności  Zachwycających każdego dnia... Olśniewające kolory... Zniewalające cudne Zapachy kwiatów... Misternie przeplatające się Kształty listków Kuszące pięknem... JAK KOBIETY... Staramy się oczarować świat Każdego dnia (...) Fragment poezji Marioli Świgulskiej Sennej Przypomniałam sobie cudnie rozweselającą piosenkę, subtelnie nawiązującą do porównania kobiety z kwiatami:  cover Zbigniewa Zamachowskiego i grupy MoCarta: https://www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I  Kobiety jak te kwiaty, kto żonaty ten wie Powąchać tak, dotykać nie Minęła pora godowa, Teraz tylko boli głowa. Kobiety jak te kwiaty, nie podniecaj się Powąchać tak, dotykać nie Gdy przyjdzie wiosna Przyjmij ten cios na klatę, Jeszcze gorzej będzie latem. Piotr Bukartyk

I ciągle tęskniłam...

Obraz
I ryczałam i krzyczałam i chciałam i myślałam i piłam i drwiłam i marzyłam i śniłam  i ciągle tęskniłam... Lecz pustka do mnie przybyła, w sumie już wcześniej była. O nic nie chce walczyć, pozostaje obojętność niańczyć. Anastazja

Dziecko ziemi

Obraz
Kiedyś, stojąc na brzegu o Tobie myślałam, w dół spoglądałam oraz ciągle płakałam. Słuchając ptaków, cały czas patrząc na morze, modliłam się w duchu i mówiłam: Boże! czemuś mu pozwolił zranić me biedne serce, które zostało poddane straszliwej męce?! Tylko dla niego, tego jedynego biło, powiedział jedno słowo, które mnie zraniło. To wystarczyło, żeby wszystko się skończyło...  Anastazja

Melancholia

Obraz
Myśli me rozchwiane, a marzenia rozwiane. Nastrój melancholijny, stan umysłu - utopijny. Anastazja