Posty

Wyświetlam posty z etykietą asystentka

Jedno oko na Maroko (4)

Obraz
Zaledwie 160 km na południe od Agadiru, znajduje się według mnie prawdziwa przyrodnicza perła Maroka - Legzira. Legzira, która od niedawna szczyciła się dwoma ogromnymi monumentalnymi łukami z czerwonego piaskowca, które są obmywane oceanicznymi przybojami dzielącymi plażę na pomniejsze części, dostępnymi dla spacerowiczów tylko podczas odpływów. Niestety kilka miesięcy temu, pod wpływem erozji jeden z łuków runął - pozostawiając po sobie kupę gruzowiska. Dużo czytałam na blogach podróżniczych o tej plaży, więc tak jak z miastem Fez - chciałam sprawdzić czy naprawdę jest tak zapierająca dech w piersiach! Jedynym sposobem by się tam dostać było użycie autostopu.  Nie było z tym drugim żadnego problemu, tak jak w przypadku podróży do Agadiru - zatrzymał się kierowca tira jadącego do samego miasta, tak z Agadiru to była kwestia czasu kiedy dotrę na miejsce.  Sam Agadir - jest przereklamowany, bardzo dużo turystów, samo miasto nie zachwyca, bo chce być za wszelką cenę europe...

Jedno oko na Maroko (1)

Obraz
Kiedy z początkiem listopada w moim sercu zapanował chłód i oziębłość w kontaktach z innymi ludźmi, a w głośnikach zamiast przaśnych, wesołych pioseneczek nastały smutne, mroczne teksty Joni Mitchell – jedyne co poprawia mi nastrój i jest niczym światełkiem nadziei, że za trzy miesiące znowu słońce zaświeci a ja zrzucę kurtkę zimową – są wspomnienia z podróży do Maroka. Chciałabym raz jeszcze mieć jedyny problem, jakim jest waga plecaka… Moja historia zaczyna się pod koniec stycznia ubiegłego roku, kiedy rozpoczęła się moja pierwsza samotna podróż do Afryki, do Maroka. Największym katalizatorem, który spowodował taką a nie inną decyzję była książka „Dom w Fezie”, opowiadająca o dwójce Australijczyków,  którzy zakochali się w malowniczych, krętych uliczkach tytułowego miasta i zdecydowali się rzucić wszystko i kupić ów dom.  Postanowiłam sprawdzić czy Fez ale również inne miasta są faktycznie tak urokliwymi, że można rzucić wszystko i zacząć swoje życie na nowo ty...

Sandra

Obraz
Sandra to "ta odpowiedzialna", która wszystko potrafi znaleźć, zarówno w czeluściach pracowni, jak i w czeluściach twardego dysku. Nieoceniona pomoc, zwłaszcza w biurowych aspektach pracy artysty.  Mariola Świgulska

Emilia

Obraz
Jak pogodzić pracę twórczą, życie osobiste, kontakty z klientami, wizyty na wernisażach, promocję sztuki... i nie pogubić się w tym wszystkim? Przy t ak szalonym trybie życia, a systentka bywa niezbędna. Pomagam Lusi w kontaktach z galeriami i prywatnymi klientami. Pracując blisko sztuki jestem szczęśliwa, a jeszcze szczęśliwsza - mówiąc i pisząc o sztuce. Moje plastyczne wykształcenie okazało się przydatne, zupełnie niespodziewanie, kiedy zaczęłam inne studia (filologiczne) i poznałam Lusię. Do jej pracowni staram się przemycać moją miłość do ekspresjonizmu, Bałkanów i gorących kolorów. Na bloga również spróbuję. Gdzieś pomiędzy obrazami, podróżami, pracownią i ogrodem. I wszystkimi innymi miłościami Marioli :) Emilia Dadan