Moje odwieczne pytanie do samej siebie i do wszystkich, którzy w jakiś sposób odczuwają sztukę w sobie, wreszcie znalazło odpowiedź. Jakie pytanie? Jaka odpowiedź? O tym za chwilkę :-) Od zawsze chciałam tworzyć, rysować, malować, wyklejać, itp. Od zawsze miałam wielkie pragnienie w sercu żeby być rodzicielką dla pięknych, poruszających rzeczy. Chciałam pokazywać w sztuce moje emocje, moje wszystkie silne, wewnętrzne demony lub przeciwnie anioły. Ale nigdy nie potrafiłam. Być może to była kwestia zbyt małej pracy włożonej w warsztat? Może za mało czasu poświęciłam na technikę, tym samym odsuwając się od możliwości pokazania tego, co widziałam oczami duszy? Być może moja droga miała być inna, może miałam być obserwatorem, a nie twórcą; może miałam odczuwać barwy, dźwięki, kształty jako jedynie ktoś, kto widzi efekt końcowy tego wielkiego, tajemniczego procesu jakim jest np namalowanie obrazu na płótnie? W związku z tym, gdy tylko narodziło się we mnie drgnienie ...
Posty
Wyświetlam posty z etykietą soul