Posty

Wyświetlam posty z etykietą kosmos

Kosmiczne abstrakcje

Obraz
Piękno wszechświata zaklęte w niepowtarzalnych, abstrakcyjnych kompozycjach na płótnie. Zmieszane ze sobą intensywne kolory tworzą niepowtarzalne kosmiczne krajobrazy przepięknych galaktyk.

Trochę jak planety

Obraz
Złoty koła zawładnęły chwilowo moją psychiką... przypominają planety wyłaniające się z ciemnej otchłani kosmosu. Przypadkowo podświetlone górnym światłem w mojej pracowni przenoszą mnie w trochę surrealistyczny świat snów....

Dmuchawce, coś pięknego!

Obraz
  Przestworza i dmuchawce, 154x146 (cm)     Dmuchawce zawsze będę uwielbiała, szczególnie w takich kolorach. Cudnie wyglądają tak obmyte fioletem i jakby kosmiczną materią. Kojarzą mi się trochę z rozlanym mlekiem, które będąc niestałe przemierza jakąś obcą nam przestrzeń. Jednocześnie widzę też białe meduzy lub pająki. Tak wiele kształtów na jednym obrazie. Te dwa byty fruwające we Wszechświecie wydają się robić ogromny dystans w jakiejś czasoprzestrzeni, szukając siebie samych, swojej esencji. Jak często bywa tak, że przeżywamy całe życie, a i tak siebie nie znamy, nie wiemy, co nas uśmierca, a co daje nam siłę. Trochę jakbyśmy mieli poplątaną duszę, jakby była jakimiś witkami delikatnymi i elastycznymi. I te witki zwijają się, łączą w jedność, niekiedy znów rozdzielają na wiele mniejszości odbiegających od stanu naturalnego. Widzę na tym obrazie, że dwie jednostki pragną odczuwać całość siebie, ale wiedzą, że to nie jest najłatwiejsze z zadań odna...

Dalekie kosmosy

Obraz
Wybuchy wewnątrz nieskończonego wszechświata. Nieustanna praca materii, ruch krążących planet. Umieranie gwiazd. Kosmos fascynuje i przeraża. Zawiera w sobie wszystkie te nieprawdopodobne liczby, googolplexy, pingwiliony, miliardy. No dobra. Nie ma takiej liczby, jak pingwilion. Zmyślałam. Świetlne lata, które nie są jednostką czasu. Mnogość wszechświatów. Nieustające poszukiwania. Czy jesteśmy tu sami? Bóg-stwórca, wielkie wybuchy i opowiadania Lovecrafta. Błogosławiona nauka, teorie strun i teleskop Hubble'a. Błogosławiony umysł, który nie umie tego ogarnąć i sobie wyobrazić. Nasza cudowna nieświadomość, że żyjemy na wirującym cmentarzu.  Nocne niebo, które zachwyca i przytłacza. Spadające gwiazdy, na które czekamy. Zachwycające fotografie odległych mgławic. Zerowa grawitacja. Układy zodiaku. Zorze polarne i latające statki.  O tym jest ten obraz. O dalekich kosmosach. O ciekawości odkrywania. I o tym, że człowiek jest bardzo mały i prawdopodobnie zupełnie sam....
Obraz
Przecudne zsuwanie się w otchłań piękna i spokoju. Zawsze miałam tak, że to fiolety mnie uspokajały, a nie inne kolory. Patrzę na ten obraz i czuję równowagę w sobie, która jest mi obecnie bardzo potrzebna. Zbliża się moja sesja (studia) i może właśnie dlatego podświadomie szukam azylu? Czegoś, co mnie poprowadzi w gąszczu tak ważnych dla mnie spraw; co pomoże mi przetrwać walkę o to, co kocham. I zrobi to w sposób wyciszony, szepcąc w czuły sposób słowa wsparcia; powtarzając, że jestem na tyle silna i wartościowa, że wygram wojnę z własnymi słabościami w tym stresującym dla mnie starciu. Ten obraz daje mi wytrzymałość na negatywne bodźce. Patrzę na niego i czuję, że nic złego nie może się wydarzyć, mimo że to totalne kłamstwo. W każdej chwili życia może czyhać na nas zło, zagłada naszej duszy. Ale dzięki tym barwom i kształtom odczuwam siłę i wiem, że potrafię się obronić przed wszystkim, co chciałoby mnie zranić. Wiem, że to nie jest mój koniec; że jestem władcą swoj...