Posty

Wyświetlam posty z etykietą bezsenność

Dopóki to nie przydarzy się tobie...

Obraz
"Zwielokrotnienie" Lusia ma odwagę pisać o trudnych emocjach. Opowiadać o swojej bezsenności, epizodach depresji, problemach z odżywianiem... Ta odwaga jest wyjątkową sprawą, bo chociaż coraz więcej wiemy (i mówimy) o zaburzeniach snu, nastroju czy żywienia, to wciąż "nie wypada" się do nich przyznawać. Im bardziej człowiek jest wrażliwy, tym bardziej narażony na tego rodzaju kłopoty. I tym dotkliwiej znosi idiotyczne tendencje do bagatelizowania tematu, a nawet zaprzeczania jego istnieniu. Wiecie, co mam na myśli? Wygadywanie bzdur o tym, że depresja nie istnieje - że ktoś po prostu "ma za dobrze", "przewraca mu się w dupie", "powinien wziąć się w garść i do roboty". Że anoreksja to "próżność", a bulimia - "chodzenie na łatwiznę". I że "jeśli nie możesz spać, to pewnie po prostu nie jesteś zmęczony, bo nie potrafisz właściwie zorganizować sobie czasu".  Twierdzenie, że depresja czy bezsenność jest...

Garance Dore - inspirująca

Obraz
Ubrania są po to, żeby ci pomóc, a nie żeby zrobić z ciebie kompletnie inną osobę. Mnie pomogło znalezienie rzeczy, w których czuję się PEWNA SIEBIE – Garance Dore .                 Bardzo zaciekawiły mnie słowa znanej blogerki modowej Garance Dore. Jak to? Czy pewność siebie nie wynika przypadkiem z wnętrza człowieka? Czy nie jest wynikiem ciężkiej pracy z psychoterapeutami, bezustannymi rozmowami z Duszą, czytaniem tysiąca poradników jak uleczyć wewnętrzne, zastraszone dziecko? No chyba, że… ktoś to dostał po prostu w PAKIECIE od Boga i to po prostu ma – szczęśliwiec. Chyba znam przynajmniej jednego takiego szczęściarza . Kupiłam Glamour , jako osłodę ciężkiej nocy (bo nie przespana kolejna) lecąc na Cypr. Tam znalazłam i przeczytałam artykuł Alicji Szewczyk Garance Dore zaczyna od nowa . I już następnego dnia po przylocie do hotelu przekonałam się, że ubrania mają wpływ na poczucie włas...

Oczekiwanie na ratunek

Obraz
Dzisiaj moją uwagę przykuł obraz, który Lusia nazwała „Nim brzask nastanie”. Zarówno ona jak i ja znamy okropność, jaką niesie ze sobą noc. Myślę, że wielu ludzi ją zna; odczuwa za każdym razem, gdy zgaśnie Słońce. Trzeba przeżyć cały ogrom ludzkiego cierpienia, unieść na swych barkach wszystkie niepokojące myśli i doczekać jakoś do świtania, do kolejnej jasności. W nocy, w ciemności, wszystko, poza naszą duszą, jest silniejsze; wszystko, co już pokonane, wraca. Próbuje nas na nowo zabić. Zranić. Widzimy migające czerwone światełko telewizora i myślimy o przeżytym bólu, strachu, napięciu. Jesteśmy ofiarą mroku, który ma za cel zniszczyć naszą wytrwałość i pewność siebie. W ciszy czujemy więcej. Zamknięci w swojej klatce urojonych koszmarów odczuwamy cały ogrom sadystycznych emocji. I tylko ranek może nas uratować… Widzę to na obrazie jaką jasna smuga ma siłę. Siłę do wygnania demonów, które tak bardzo dążą do wywołania w nas chaosu, że nieraz zapominają, że to j...

Droga ku szczęściu

Obraz
Przeżyłam największy koszmar mojego życia. 18 lat nie spa ł am, byłam jak żywy trup. Dziś uwielbiam życie. Tak powstawały moje piękne obrazy i projekty, i w takim stanie wychowywałam ukochaną córeczkę. Dzięki temu co przeszłam, wiem, że wszystko jest w tym życiu możliwe. Moja historia naznaczona jest piętnem choroby, która zabijała każdej nocy i każdego dnia, a jednak dała się przeżyć. Nauczyłam się jednak afirmacji życia we wszystkich jego odcieniach. Celebruję chwile, kiedy jestem wesoła, zabawna, troszkę rubaszna. Zdarzają się także te smutne i melancholijne. Różne. Gdy wyjeżdżam często chcę nadrobić stracony czas i delektować się życiem. Cały czas uczę się bycia szczęśliwą. Tu i teraz. Wiem, że jutro będę jeszcze szczęśliwsza. Kiedyś pozwalałam, by targały mną emocje. Teraz wiem, że jedynym i najważniejszym celem i powołaniem w życiu każdego człowieka, każdej żywej istoty na tym świecie, jest bycie szczęśliwym w każdym momencie naszego istnienia. Skąd jednak...