wtorek, 22 grudnia 2015


 ***
Jeśli ukochasz kwiat, który istnieje w jednym egzemplarzu pośród milionów gwiazd, to patrząc na niego czujesz się szczęśliwy.

 ***
Ciernie nie służą do niczego, to czysty przejaw złośliwości kwiatów.

***
Nie wierzę ci! Kwiaty są słabe. Naiwne. Usiłują dodać sobie pewności siebie. Ufają, że dzięki cierniom staną się groźniejsze.

Cytaty z "Małego Księcia"
Antoine de Saint-Exupery


wtorek, 15 grudnia 2015

Duch lasu


Niektóre obrazy mają za zadanie wyłącznie dekorować wnętrza, cieszyć oko i wnosić pozytywną energię do naszych mieszkań. Inne powstają, jako płaszczyzna duchowej komunikacji pomiędzy artystą a odbiorcą. Eteryczne prace Lusi są odzwierciedleniem jej wrażliwości. Zapisem wspomnień, codziennych impresji, zachwytów i podskórnych przeczuć. Na obrazie "Duch lasu" - cała seria subtelności. Rozbielone rudości i złamane biele. Gałęzie, błyskawice, żyłki w oku. Scena z marzenia sennego. Portret dziewczynki wpisany w leśną scenerię; czyste, rozproszone światło, anielskość. Symbole i sensy, które nie dla wszystkich są jasne i dostępne. Nie chodzi jednak o to, by wszystkim wszystko powiedzieć.
Rozumienie treści dzieła zależy od wrażliwości, wiedzy, doświadczenia... Na różnych etapach jesteśmy zdolni odczytywać różne znaczenia. 
Ja np. mam taką ulubioną Lusiową abstrakcję. Tę pod tekstem. Widzę w niej śledzie. I złoto-srebrne promienie na łuskach ławicy. Bardzo to piękne.
Mamy więc w tym poście element psychotestu - "jakiego rodzaju osobą jesteś: wolisz leśne duchy, czy abstrakcyjne śledzie?" :)


Emilia Dadan

środa, 9 grudnia 2015

Sztuka we wnętrzu


Dzieło sztuki może totalnie odmienić wnętrze. 
Może je także "zrobić" - zupełnie od nowa, stając się inspiracją i bazą dla kolejnych elementów aranżacji. 
Twoi przyjaciele właśnie się pobrali i urządzają swoje pierwsze mieszkanie? Podaruj im obraz, wokół którego zbudują swój dom i swoją historię. 
A jeśli szukasz prezentu dla siebie? Zastanów się, czy jesteś gotów na rewolucyjne zmiany w swojej przestrzeni. A może wolisz dyskretną dekorację, która podkreśli charakter wnętrza? Od tej decyzji zależy, jakiego obrazu powinieneś szukać.
Dzieła sztuki dawno wyszły z galerii i snobistycznych saloników. Stały się modną dekoracją mieszkań, nawet tych bardzo małych. Dostarczają właścicielom codziennej przyjemności obcowania z malarstwem.
Należy jednak pamiętać, że odpowiednia prezentacja - wkomponowanie i oświetlenie obrazu we wnętrzu - to nie lada wyzwanie. Zaleca się, by rozmiar dzieła był dobrany do wielkości pomieszczenia, a jego środek znajdował się na wysokości wzroku. Zbyt wiele obrazów na małej powierzchni będzie się ze sobą "kłócić", przeszkadzać może również nadmiar elementów dekoracyjnych (zasłonki, lampeczki, poduszeczki, plastikowe kotki), odciągających uwagę od głównego bohatera (czyli obrazu). Generalnie mówi się też, że dzieło sztuki powinno korespondować ze stylem pomieszczenia - abstrakcja sprawdzi się w pofabrycznych wnętrzach hipsterskiej knajpy, a nostalgiczny pejzaż, w otoczeniu antyków. To jednak tylko ogólna sugestia. Sztuka to bowiem ostatni temat, w jakim warto trzymać się ścisłych reguł. Eksperymentuj, łącz ze sobą ulubione elementy, ustawiaj obrazy w różnych miejscach domu i w różnych konfiguracjach i sprawdzaj, jak na Ciebie oddziałują. 
Nie wahaj się oprawić nowoczesnego obrazu w mosiężne ramy, lub sztuki dawnej w plastik. Nie bój się malarstwa w gabinecie, kuchni, czy pokoju dziecięcym. Albo w podłodze, pod szkłem. 
Obecność sztuki każde wnętrze czyni oryginalnym. A szukanie niecodziennych form prezentacji może być bardzo inspirujące i pozwolić Ci spojrzeć na swoje otoczenie z nowej perspektywy. Kiedy właściwy obraz znajdzie się już na właściwym miejscu - Twój dom stanie się równie wyjątkowy, jak Ty.


Emilia Dadan

piątek, 4 grudnia 2015

Dziecięca radość


Jednym z moich ulubionych argumentów domorosłych znawców sztuki, jest ten, że praca abstrakcyjna wygląda, jak rysunek dziecka. Oczywiście, taka opinia jest wypowiadana z wyższością i założeniem, że sztuka dzieci nie przedstawia wartości. 
Czy jednak ktokolwiek z Was próbował odtworzyć dziecięce rysunki? Wielu artystów (zwłaszcza na fali sukcesu teorii psychoanalizy) próbowało - z różnym skutkiem. Próbowała również Mariola - zafascynowana znaleziskiem - serią obrazków córeczki z czasów przedszkolnych. Efektem tej inspiracji są dwie prace - "Małe bestie" ze zwierzątkami (powyżej) i "Holandia" z tulipanami (pod tekstem). Tematy prac nie są przedstawione dosłownie - to obrazy abstrakcyjne z delikatnie zasugerowaną treścią i wyraźnym odniesieniem do beztroskich malunków małej Vanessy (która dziś jest dorosłą kobietą i dojrzałą artystką).
Dziecięce obrazki z ich proporcjami, naiwną kolorystyką i indywidualnymi cechami, są na pierwszy rzut oka niezwykle proste. Z drugiej strony, wystarczy porównać rysunki dwójki dzieci w podobnym wieku, by odkryć jak bardzo zróżnicowane i fascynujące potrafią być prace małych artystów.  To, co urzeka w nich najbardziej, to wrażliwość i wyobraźnia, którą zatracamy z czasem. Zdobywając wiedzę, doświadczenie i wykształcenie (nie daj boże artystyczne!) zyskujemy szerszą perspektywę, wprawną rękę i techniczno - analityczne umiejętności. Nie możemy jednak się cofnąć do czasów, kiedy nie wiedzieliśmy nic, a uczucia i myśli były jednym.
Tracimy pewną "świeżość", unikalną, bezpośrednią więź pomiędzy ręką, a podświadomością. 
Dzieci, którym pozwolimy na twórczą swobodę, z nieskrępowaną szczerością portretują wszystko, co je otacza. Między innymi z tego powodu, rysunki dzieci są doskonałym narzędziem diagnostycznym, dla pedagogów i psychologów. To jeden z powodów, dla których powinniśmy przyglądać się pracom naszych pociech ze szczególną uwagą. A dla eksperymentu, zabawy i nowej wiedzy o sobie - wato spróbować odwzorować styl malarski swojego dziecka. Albo własny - z czasów wczesnej podstawówki. Efekty (i stopień trudności zadania) na pewno będę zaskakujące.


Emilia Dadan

wtorek, 1 grudnia 2015

Wystawa: Nowosielski w Atlasie Sztuki

Lusia z przyjaciółką, Eweliną


W łódzkim Atlasie Sztuki trwa aktualnie wystawa prac malarskich Jerzego Nowosielskiego. 
Ekspozycja prac ma za zadanie przypomnieć o niezwykle ważnym, dwunastoletnim, "łódzkim" okresie życia artysty, kojarzonego głównie z Krakowem. 
W przypadku Lusi, zachwyt nad malarstwem Nowosielskiego nie był miłością od pierwszego wejrzenia. Uproszczone kształty, wyraźne kontury, socrealistyczna maniera - wszystko to w pierwszej chwili skłania do dystansu.
Dopiero dłuższy kontakt i kontemplacja prac artysty daje możliwość zrozumienia jego wizji. Widzimy, że jego płaski, geometryczny, socrealistyczny świat to tylko fasada, dekoracja, za którą kryje się eschatologiczny, duchowy, tajemniczy wymiar. W pracach Nowosielskiego widać fascynację kubizmem i zabawę perspektywą - nieraz jest ona liniowa, uproszczona do granic możliwości, innym razem symultaniczna. Niekiedy nawiązują do sztuki egipskiej, innym razem do wschodnich wizerunków Chrystusa (Warto pamiętać o religijnych aspektach twórczości Nowosielskiego, który sam był prawosławnym teologiem).
Spośród różnorodnych układów barw, wykorzystywanych przez Nowosielskiego, szczególną uwagę zwracają czerwono-brunatne ochry i sepie, którymi malarz wypełnia kontury ludzkich ciał, pozbawiając je przy okazji modelunku i realizmu. Postaci Nowosielskiego to wycięte z papieru sylwetki, symboliczne, uproszczone "ludziki", pozbawione indywidualności, a często również i twarzy. Artysta koncentruje się na sylwetkach, prezentowanych w sposób plakatowy. 
Mimo mnogości perspektyw - to wciąż sposób patrzenia na świat z góry, z pozycji dystansu - niezależnie, czy "górą" jest Bóg, komunistyczny reżim, czy artysta-obserwator.


Emilia Dadan