Posty

Wyświetlam posty z etykietą lifestyle

Liceum plastyczne? Nienajlepszy pomysł

Obraz
Fot. archiwum prywatne Jedyne, co wyniosłam z liceum plastycznego to uprzedzenia do artystów.  Cztery lata paranoicznej atmosfery, toksycznych relacji i problemów z kosmosu.  Kiedy jest się nastolatkiem, ma się pełne prawo do bycia idiotą. Człowiek szuka tożsamości i dużo mu się wydaje. Ma ochotę być punkiem, walczyć z systemem, nosić kolorowe włosy. Albo koszulkę z głową kozła i biżuterię z kości. Albo zostać dziunią (lub dziuniem) i ubierać w to, co wydaje mu się seksowne. W plastyku można sobie pozwolić w kwestii wyglądu na nieco więcej niż w normalnej szkole.  Jeśli zechcesz zrobić tatuaż na twarzy - spoko. Jednak bluzka z głębokim dekoltem może już stanowić poważny problem. "Bo niby nie oceniamy po wyglądzie, ale tak naprawdę..." Tak naprawdę - w liceum chwalącym się "klimatem tolerancji i otwartości" byłam świadkiem niewiarygodnej skali uprzedzeń, pochopnych ocen i gigantycznej fiksacji na punkcie tego, kto co ma na sobie . Seksistowskic...

Świeże spojrzenie

Obraz
Nowa osoba w pracowni zawsze oznacza powiew świeżości, nowe pomysły i spojrzenie na moją sztukę z zupełnie innej perspektywy. To bardzo ożywcze doświadczenie. Poznaliście już nową autorkę na blogu, Kamilę. Od niedawna pomaga mi w pracy i dzieli się swoimi spostrzeżeniami na swojej stronie na facebooku: MÓJ DZIEŃ Z MARIOLĄ ŚWIGULSKĄ , gdzie opisuje moje obrazy, a także swoje impresje i doświadczenia, w niezwykle barwny i oryginalny sposób. Często zaskakujący i odkrywczy również dla mnie. Serdecznie zapraszam do obserwowania mojej utalentowanej asystentki! Mariola Świgulska

Marzenie o książce

Obraz
  Planowanie nie jest domeną Lusi. A już realizacja planów to zupełna abstrakcja. Oczywiście w końcu wszystko układa się tak jak  być powinno, choć droga do tego zawsze jest zaskakująca.  Może gdyby wszyscy chcieli czytać książki, a nie tylko je wydawać, to może i ten plan Lusi zostałby zrealizowany. Ale co się odwlecze to nie uciecze :)  A oto wstęp do planowanej książki: "Przeżyłam największy koszmar mojego życia. 18 lat nie spałam, byłam jak żywy trup. Dziś uwielbiam życie.  Tak powstawały moje piękne obrazy i projekty, i w takim stanie wychowywałam ukochaną córeczkę. Może moja historia pomoże Ci się uzdrowić. Wszystko jest w tym życiu możliwe. Tak wiele chcę przekazać światu, tak wiele ofiarować i czerpać szczęście garściami. Życie jest rewelacją.  Jest tu trochę wszystkiego. Taki babski bałaganik. Trochę smutku, trochę wesołości, opowiadania z moich wypraw, zdjęcia moich obrazów,...

Wspomnienia znad Bałtyku

Obraz
Jestem nad polskim uroczym, fascynującym morzem w Międzyzdrojach i jest cudnie, ale myślę, że za parę chwil może już nie być tak cudnie. Na razie siedzę w cieniu, oparta o płotek plażowej knajpki i myślę, że za parę chwilek mojego zbawiennego cienia już nie będzie i odejdę. Nie lubię leżeć na słońcu, dla mnie to męka więc na wszystkich moich licznych wczasach zawsze poszukuję cienia inaczej wysycham jak roślinka. Miewam tu różne przygody, jak to nad polskim morzem: ulewy, silny wiatr, trochę słońca przedzierającego się zza chmur... Zachorowałam w ciągu 23 dni dwa razy, bo mnie przemoczyło i przewiało. I tak kocham bieganie i spacery niekończącym się, fascynującym wybrzeżem Bałtyku. Najbardziej lubię delikatną mgłę i spokojną pogodę, uwielbiam też pokonywać fale. Wyobrażam sobie wtedy, że dostałam od Boga taką ogromną, najcudowniejszą wannę i woda wokół szaleje, bąbelkuje, powala mnie. Między kolejnymi falami usiłuję popływać, więc są to cudne zmagania. Skąd mam...

Strach przed galerią

Obraz
Niezmiennie bawi mnie popularność eventu "Noc Muzeów", na który co roku ruszają dzikie tłumy.  Stoją później te dzikie tłumy w kolejkach do galerii, które w innym terminie można sobie zwiedzić za darmo (prawie każde muzeum organizuje darmowe zwiedzanie w wybranym dniu tygodnia, często z komentarzem kuratora), lub za grosze (dosłownie za grosze!), w dodatku bez tłumów, przepychanek i wyznaczonych tras. Niestety na co dzień większość muzeów i galerii świeci pustkami, a znudzeni właściciele i pracownicy wynajdują sobie zajęcia zastępcze (łącznie z malowaniem paznokci i czytaniem Cosmo).  I wszyscy zgodnie powtarzają: "Ludzie boją się galerii " Boimy się, że trzeba będzie coś kupić. Albo, że się nie znamy. Że nie wyglądamy odpowiednio i ktoś nas będzie oceniał, jak ubogich krewnych z prowincji. Boimy się, bo jest tak pusto. Bo nie wiadomo, czego można dotknąć. Niektórych onieśmiela sama sztuka, lub piękne wnętrze.  Te wszystkie lęki działają na szkodę zaró...

#Atelier #Littlemess #Ohsoartsy

Obraz
Zadomawiamy się na instagramie i uczymy hashtagów :)  Fotografujemy nasz "babski bałaganik" w pracowni, obrazy #inprogress, stylizacje Lusi i koty biegające nam po głowach... Uczymy się też nie dziwić tysiącom lajków pod fotkami naczosów i pup.  Choć kto wie, czy nie ulegniemy presji i nie zaczniemy wrzucać własnych. Posiłków oczywiście :)  My, asystentki jeszcze nie zadebiutowałyśmy na przefiltrowanych fotkach, ale spodziewam się, że to kwestia czasu :) Więc z apraszamy do obserwowania! Emilia Dadan

Oddech

Obraz
Co jakiś czas w mediach pojawiają się listy "zawodów najbardziej zagrożonych alkoholizmem". Za każdym razem artyści plasują się w czołówce tych rankingów. Malarze, poeci, niebieskie ptaki - jest kilka schematów, które od razu przychodzą na myśl. I kilka nałogów. Możesz być pociągającą, złą dziewuchą, snującą się po Krakowie ze swoją depresją i piersiówką. Albo egzaltowaną poszukiwaczką doznań, zafascynowaną hinduizmem, dźwiękami sitaru i wizjami po LSD. Albo bananowym dzieckiem z ASP i upijać się szampanem za hajs rodziców. Albo artystą w kryzysie, łojącym z gwinta tanie wino. W wolnym zawodzie łatwo popłynąć.  Łatwo też trzymać się ziemi.  Każdy potrzebuje oddechu. Każdemu grozi wypalenie. Zwłaszcza, kiedy praca wymaga pełnej uczciwości, zaangażowania i wysysa wszystkie emocje, pozostawiając pustkę i zmęczone oczy. Każdy potrzebuje miejsca, w którym ochłonie.  Mariola nie umie odpoczywać w domu. Jej umysł i ręce nieustannie pracują. Dlatego każdy odpływ ener...

Kim jestem?

Obraz
Jestem artystką malarką. I kobietą, która postanowiła iść za głosem serca i podporządkować swoje życie pasji. Mam za sobą osiemnaście lat bezsenności, podróże po całej Europie, wielką miłość, narodziny ukochanej córki i karierę architekta. Ale wierzę, że to co najlepsze dopiero przede mną. Mam w sobie nienasycony apetyt na życie i na piękno świata, który mnie otacza. Moja praca to hołd dla tego piękna. Droga, którą wybrałam nie jest łatwa, ale pasjonująca. Wiąże się z nieustannym rozwojem i poszukiwaniem inspiracji. Dlatego wyjeżdżam - by chłonąć lazurowe błękity oceanu, psychodeliczne barwy kwiatów i odcienie opalonej skóry cudzoziemców. Moja sztuka jest odbiciem tych doświadczeń i zmysłowych impresji. Maluję ekspresyjne obrazy, wykorzystując formy zaczerpnięte ze świata przyrody. Zachwycają mnie kwiaty przeskalowywane do olbrzymich rozmiarów i wyrwane z kontekstu. Poszukuję w nich pierwiastka abstrakcyjnego. Inspiruje mnie ulotność przyrody, bogactwo kształtów i kolory, ...