Posty

Wyświetlam posty z etykietą ciemność

Oczekiwanie na ratunek

Obraz
Dzisiaj moją uwagę przykuł obraz, który Lusia nazwała „Nim brzask nastanie”. Zarówno ona jak i ja znamy okropność, jaką niesie ze sobą noc. Myślę, że wielu ludzi ją zna; odczuwa za każdym razem, gdy zgaśnie Słońce. Trzeba przeżyć cały ogrom ludzkiego cierpienia, unieść na swych barkach wszystkie niepokojące myśli i doczekać jakoś do świtania, do kolejnej jasności. W nocy, w ciemności, wszystko, poza naszą duszą, jest silniejsze; wszystko, co już pokonane, wraca. Próbuje nas na nowo zabić. Zranić. Widzimy migające czerwone światełko telewizora i myślimy o przeżytym bólu, strachu, napięciu. Jesteśmy ofiarą mroku, który ma za cel zniszczyć naszą wytrwałość i pewność siebie. W ciszy czujemy więcej. Zamknięci w swojej klatce urojonych koszmarów odczuwamy cały ogrom sadystycznych emocji. I tylko ranek może nas uratować… Widzę to na obrazie jaką jasna smuga ma siłę. Siłę do wygnania demonów, które tak bardzo dążą do wywołania w nas chaosu, że nieraz zapominają, że to j...