Przemyślenia w podróży - Madera
Madera, Funchal, hotel Dorisol Mimosa - listopad 2016r. Siedzę sobie w pięknym pokoju przy okrągłym, ekskluzywnym stoliku na ekskluzywnym krześle z pięknym widokiem na ocean i wzgórza okolic Funchal... I trochę zazdroszczę gołębiom, które smakowicie wyjadają okruszki ciasta zaserwowanego przeze mnie. Są dość nieustraszone a ja zajadam niby Szarlotkę upieczoną własnoręcznie tuż przed wylotem na Maderę i myślę, że gołąbki nie omieszkały podjąć próby ataku na moją Szarlotkę. Także po wypieczeniu niby Szarlotka smakowała wyśmienicie, teraz trochę mniej ale i tak jestem szczęśliwa, że ją mam i mogę podjadać bezpośrednio z mało ekskluzywnej biedronkowej reklamówki, w którą w pędzie (bo miałam jak zwykle za mało czasu na pakowanie) wrzuciłam mój mało ekskluzywnie wyglądający wypiek, ale bardzo szczęśliwa, że go dokonałam. Teraz delektuję się wymarzonym ciastem. Gołębie - symbol szczęścia i miłości W przepięknej sce...