Posty

Wyświetlam posty z etykietą universe

Dmuchawce, coś pięknego!

Obraz
  Przestworza i dmuchawce, 154x146 (cm)     Dmuchawce zawsze będę uwielbiała, szczególnie w takich kolorach. Cudnie wyglądają tak obmyte fioletem i jakby kosmiczną materią. Kojarzą mi się trochę z rozlanym mlekiem, które będąc niestałe przemierza jakąś obcą nam przestrzeń. Jednocześnie widzę też białe meduzy lub pająki. Tak wiele kształtów na jednym obrazie. Te dwa byty fruwające we Wszechświecie wydają się robić ogromny dystans w jakiejś czasoprzestrzeni, szukając siebie samych, swojej esencji. Jak często bywa tak, że przeżywamy całe życie, a i tak siebie nie znamy, nie wiemy, co nas uśmierca, a co daje nam siłę. Trochę jakbyśmy mieli poplątaną duszę, jakby była jakimiś witkami delikatnymi i elastycznymi. I te witki zwijają się, łączą w jedność, niekiedy znów rozdzielają na wiele mniejszości odbiegających od stanu naturalnego. Widzę na tym obrazie, że dwie jednostki pragną odczuwać całość siebie, ale wiedzą, że to nie jest najłatwiejsze z zadań odna...
Obraz
Spowita płaszczem oniryzmu. Taka się czuję patrząc na ten obraz. Latam we mgłach wspomnień, jakichś kolorowych wyobrażeń. Odczuwam ulgę, mogę być sobą w tych chmurach marzeń. Bo są moje. Odczuwają mnie, a ja pochłaniam całą ich wyjątkowość. Mimo że obraz ten namalowała Mariola, czuję się z nim czymś połączona. Czuję te barwy w sobie, wewnątrz organów. Przenikają mnie, pomimo czarnej barwy mojej duszy. Może właśnie z powodu tej ciemności, chłonie ona wszystkie kolory odmienne. Nie czuję się natomiast przeładowana nadmierną radością. Nie, to spokojna podróż w efemerycznej rzeczywistości. Gdyby obraz przytłoczył mnie swym optymizmem, nasyceniem czy wręcz próbą zarażenia szczęściem, nie byłabym w stanie go szanować. Ale ten obraz jest cudowny. Daje mi szansę zapomnieć o chorobie ludzkości jaką jest zagubienie... Oglądam ten obraz i błądzę sobie spokojnie w łagodnym wymieszaniu zmysłów. Widzę delikatne mgławice, czuję zapach tulipanów, może konwalii, słyszę jakiś szmerek sz...