Posty

Wyświetlam posty z etykietą artyści

BEKSIŃSKI... ciąg dalszy

Obraz
Kiedyś... za czasów studenckich kiedy mieszkaliśmy z mężem w akademiku politechniki Łódzkiej na 8 piętrze w pokoju chyba 511, pod moim pokojem mieszkali nasi znajomi kolega z żoną i z dzieckiem. Śmieszne, bo kolega ten był tak wierny kolegą że czekał kilka godzin wypatrując kiedy wrócimy z Pabianic i potrafił tak czekać do 3 w nocy... i ledwo weszliśmy do pokoju zmęczeni od razu pukał szczęśliwy, że przyjechaliśmy. I GADALIŚMY...a tak naprawdę to głównie czekał na mnie, chyba się trochę we mnie podkochiwał. Często tak było, że jakiś kolega pukał... Zobaczył samego Radka, który wtedy nie był jeszcze takim gaduą... pytał... jest Mariola ?... acha... to ja przyjdę później. Uwielbiał u nas przesiadywać... Kiedyś w gości do akademika przyjechał mój brat i właśnie w 'gości' przyszedł nasz inny kolega,... I mój brat chciał być miły... i zabawiał rozmową naszego kolegę... mineło parę godzin... a mój brat nadal 'zabawiał rozmową' naszego kolegę... i już minęło wiele godzin... i ...

Asertywność... to takie modne słowo...

Obraz
Asertywność... to takie modne słowo... Przeczytałam wywiad z Anną Dereszowska 'Gracji' czerwiec 2017r. autorstwa Anny Paczkowskiej 'Teraz szukam spokoju' To miało dowiedzieć się, że nie tylko ja mam problemy emocjonalne ze sobą i z całym światem. Oczywiście może nie aż w tak dużym stopniu jak u mnie się dzieje... ale okazuje się że wiele ludzi boryka się z tak zwaną 'codziennością. Myślę że noszą dzisiejszą cywilizację ogarnięta 'manią doskonałości' Może właśnie przez kolorowe czasopisma, które notabene tak uwielbiam, które często  pokazują wyfotoszopowanych ludzi tak zwanego SUKCESU. Oczywiście przyczynia się również do tego telewizja, lansujące się 'gwiazdy' w kreacjach od znanych projektantów i makeupie zakrywającym wszystkie niedoskonałości. Dlatego gdy porównujemy siebie z kimś ze srebrnego ekrany... to widzimy siebie jako kogoś gorszego. Może przesadzam... i może to tak u mnie się dzieje z powody wieloletniej chronicznej choroby, z ...

Strach przed galerią

Obraz
Niezmiennie bawi mnie popularność eventu "Noc Muzeów", na który co roku ruszają dzikie tłumy.  Stoją później te dzikie tłumy w kolejkach do galerii, które w innym terminie można sobie zwiedzić za darmo (prawie każde muzeum organizuje darmowe zwiedzanie w wybranym dniu tygodnia, często z komentarzem kuratora), lub za grosze (dosłownie za grosze!), w dodatku bez tłumów, przepychanek i wyznaczonych tras. Niestety na co dzień większość muzeów i galerii świeci pustkami, a znudzeni właściciele i pracownicy wynajdują sobie zajęcia zastępcze (łącznie z malowaniem paznokci i czytaniem Cosmo).  I wszyscy zgodnie powtarzają: "Ludzie boją się galerii " Boimy się, że trzeba będzie coś kupić. Albo, że się nie znamy. Że nie wyglądamy odpowiednio i ktoś nas będzie oceniał, jak ubogich krewnych z prowincji. Boimy się, bo jest tak pusto. Bo nie wiadomo, czego można dotknąć. Niektórych onieśmiela sama sztuka, lub piękne wnętrze.  Te wszystkie lęki działają na szkodę zaró...

Za rękę z wewnętrznym dzieciakiem

Obraz
"Każde dziecko jest artystą. Wyzwaniem jest pozostać artystą, kiedy się dorośnie."  – Pablo Picasso Lusia żachnęła się i roześmiała, kiedy spytałam wprost, o jej wiek. To nie ma żadnego znaczenia, to nie ma wpływu na nic. Zwłaszcza, jeśli przez całe życie pozostaje się trochę dzieciakiem. I nie chodzi bynajmniej o niedojrzałość - raczej o nieustanną zdolność zadziwiania się i zachwycania światem, o umiejętność beztroskiej zabawy, o tworzenie trwałych przyjaźni z ludźmi młodszymi o dwadzieścia parę lat. To właśnie ten przypadek. Chodzi także o pewną wyrozumiałość wobec siebie i innych - o wrażliwość i zdolność opiekowania się "wewnętrznymi dziećmi", które, mimo upływu czasu, w nas zostają.  Lusia je zauważa. Dzieci z niedosytem miłości, głodem uwagi, trochę bezbronne, trochę bezradne. Nawet u tych, którzy dorastali w atmosferze troski i uznania... Bo przecież nie ma tak całkiem dobrych domów, ani tak całkiem szczęśliwych rodzin.  Efekt? Rzadko słyszę...

Inspiracje: Camilla Akrans

Obraz
Kobiety i kwiaty, romans sztuki z modą, zmysłowość i delikatność w surrealistycznych kolorach - tak najkrócej można scharakteryzować główne motywy w twórczości Camilli Arkans. Szwedzka fotografka za pomocą umiejętnej gry barwą i światłem, tworzy oniryczny, fantasmagoryczny świat, w którym rozkwita nie tylko przyroda, lecz także kobieca seksualność. Jej zdjęcia pojawiają się w prestiżowych magazynach i w kampaniach reklamowych luksusowych marek. Sposób, w jaki przedstawia rzeczywistość jest daleki od ascetycznej dokumentacji. Każde ze zdjęć jest wykreowaną fantazją, teatralną migawką, w której na pierwszy plan wysuwają się kostiumy, rekwizyty i modelka-aktorka. Wraz z obrazem dostajemy rozbudowaną wizję, sięgającą daleko poza kadr; historię z alternatywnej rzeczywistości, w której piękne kobiety nie wstydzą się swojej siły i nie odcinają od pierwotnego związku z przyrodą.  Kompozycje Camilli Akans cechują wibrujące, intensywnie kontrastujące barwy, a także śmiałe gesty upozowa...

Sercem, czy rozumem?

Obraz
Jak odbierać sztukę? Stawiać na intelektualną analizę i badanie kontekstu, czy na prostą, zmysłową impresję: "podoba mi się, bo tak!"?  No właśnie nie wiadomo. Każdy natknął się w życiu na jakiegoś wyjątkowego bohomaza. Takie przebrzydłe paskudztwo, w zawrotnej cenie, opisane, jako "inkoherentne, transcendentne i stworzone przez wybitnego przedstawiciela transgresji". Niestety ani akademicki języki, ani rekordowa cena, nie zmieniły naszego odbioru rzeczonego bohomaza. Mogły nas nawet zirytować. Wszak, to obraz - artefakt, powinien mówić za siebie; nie jego cena, lub wynurzenia przeintelektualizowanego krytyka. Prawda? A może jednak nieprawda?  Może właśnie warto zaufać ludziom i instytucjom, które się "znają". Bo badają sztukę od lat i wiedzą, co dobre. Mają teoretyczne przygotowanie, którego nam często brakuje. I wskazują, na co warto zwrócić uwagę. W końcu, coraz częściej nie dzieło jest ważne, ale kontekst; Kiedy i dlaczego powstało? Jak kor...

Znasz jakieś stereotypy o artystach?

Obraz
 Generalnie: Wszystko, co myślicie o artystach, to prawda, ale nie do końca :) Nie wolno generalizować, każdy jest inny, bla, bla... Ale pozwólcie, że przybliżę wam ogólne tendencje. Zwłaszcza tym z was, którzy nie mieli jeszcze przyjemności się zetknąć ze środowiskiem twórczym, za to mieli okazję nasłuchać się obiegowych opinii. Nadchodzi czas prawdy :) Powiem wam, jak to wygląda z mojej perspektywy. Siedzę w kulturze od paru lat. Najpierw w szkole artystycznej, później w pracy, w galeriach, na wernisażach i zupełnie prywatnie - codziennie obcowałam ze sztuką i twórcami. I ze sobą samą. W końcu też mam dyplom i nawet trochę maluję. I nauczyłam się kilku rzeczy. 1. Artyści są rozchwiani emocjonalnie W różnym stopniu, ale tak. Ogromna wrażliwość na bodźce, wyczulone zmysły, bogate życie uczuciowe - to wszystko cechy charakterystyczne dla osobowości twórczych. Czasem człowiek zastanawia się czy to jeszcze wrażliwość, czy już borderline :) Charakterystyczne są...