Posty

Wyświetlam posty z etykietą depresja

Dopóki to nie przydarzy się tobie...

Obraz
"Zwielokrotnienie" Lusia ma odwagę pisać o trudnych emocjach. Opowiadać o swojej bezsenności, epizodach depresji, problemach z odżywianiem... Ta odwaga jest wyjątkową sprawą, bo chociaż coraz więcej wiemy (i mówimy) o zaburzeniach snu, nastroju czy żywienia, to wciąż "nie wypada" się do nich przyznawać. Im bardziej człowiek jest wrażliwy, tym bardziej narażony na tego rodzaju kłopoty. I tym dotkliwiej znosi idiotyczne tendencje do bagatelizowania tematu, a nawet zaprzeczania jego istnieniu. Wiecie, co mam na myśli? Wygadywanie bzdur o tym, że depresja nie istnieje - że ktoś po prostu "ma za dobrze", "przewraca mu się w dupie", "powinien wziąć się w garść i do roboty". Że anoreksja to "próżność", a bulimia - "chodzenie na łatwiznę". I że "jeśli nie możesz spać, to pewnie po prostu nie jesteś zmęczony, bo nie potrafisz właściwie zorganizować sobie czasu".  Twierdzenie, że depresja czy bezsenność jest...

Droga do utraconego "Raju"...

Obraz
Agios Stefanos - Korfu - Grecja Tak musi wyglądać Raj. Wymarzony, wyśniony. Marzenie „o Raju” przekazywane z pokolenia na pokolenie istnieje. Właściwie… to jest wszędzie i każdego dnia. Nie zawsze chcemy go zauważyć… Nie zawsze chcemy go sobie stworzyć… Jak to? Więc każdy może mieć codziennie w każdej chwili Raj. Jedyne, co powinien zrobić to go po prostu zauważyć, odczuć, nasycić się nim, pokochać, pławić się radością, którą ofiaruje? Jestem pewna, że jest to możliwe do odczucia w każdej sekundzie naszego istnienia na tej fascynującej planecie pełnej kontrastów, pełnej „Raju” wymarzonego i „Piekła” przeklętego… „do wyboru”. Agios Stefanos - Korfu - Grecja Ja jeszcze nie potrafię być tylko w „Krainie Szczęśliwości”… Niestety czasami przekraczam granicę „cudu istnienia” i eksploruję krainę „wiecznej nieszczęśliwości”. Na szczęście znam ścieżki wyprowadzające z zapętlonego labiryntu zła.  W zwierciadle czasu, 120x100 (cm) Dostać się ta...