Posty

Wyświetlam posty z etykietą Świgulska

Za rękę z wewnętrznym dzieciakiem

Obraz
"Każde dziecko jest artystą. Wyzwaniem jest pozostać artystą, kiedy się dorośnie."  – Pablo Picasso Lusia żachnęła się i roześmiała, kiedy spytałam wprost, o jej wiek. To nie ma żadnego znaczenia, to nie ma wpływu na nic. Zwłaszcza, jeśli przez całe życie pozostaje się trochę dzieciakiem. I nie chodzi bynajmniej o niedojrzałość - raczej o nieustanną zdolność zadziwiania się i zachwycania światem, o umiejętność beztroskiej zabawy, o tworzenie trwałych przyjaźni z ludźmi młodszymi o dwadzieścia parę lat. To właśnie ten przypadek. Chodzi także o pewną wyrozumiałość wobec siebie i innych - o wrażliwość i zdolność opiekowania się "wewnętrznymi dziećmi", które, mimo upływu czasu, w nas zostają.  Lusia je zauważa. Dzieci z niedosytem miłości, głodem uwagi, trochę bezbronne, trochę bezradne. Nawet u tych, którzy dorastali w atmosferze troski i uznania... Bo przecież nie ma tak całkiem dobrych domów, ani tak całkiem szczęśliwych rodzin.  Efekt? Rzadko słyszę...

Wzburzone fale dotykają nieba

Obraz
Kiedy jestem w podróży, lubię pisać dziennik. "Zawsze podziwiam fascynujące morze, które aż pachnie falami. Niby nic na nim się nie dzieje, a jednak fala nigdy nie jest taka sama, jak poprzednia. Każda różni się choć trochę. Wszystko to jest tak piękne w swej monotonii. Tak naprawdę to dopiero dziś odkryłam, jak pięknie jest tu, na tej małej plaży. Przez całe dwa tygodnie pobytu nie zauważyłam urody tego miejsca. Wręcz byłam zawiedziona jego banalnością. Uciekałam z niej, wymyślając codziennie nowe atrakcje: wypożyczanie roweru, skuterka, itp, co dostarczało mi dużych emocji.  Przed chwilą zaczepiło mnie dwóch przystojniaków, z powodu pieska, który się do mnie przysiadł. Dałam mu olbrzymią kanapkę, którą podstępnie wykradłam ze śniadania. Ja nie jadam śniadań, czasami schodząc do restauracji tylko wykradnę kanapkę. Chyba była to najprzyjemniejsza chwilka dzisiejszego dnia dla tego przybłąkanego pieska. Wracając do plaży - ile czasami musi upłynąć czasu, aby dostrzec piękn...

Ciało i dusza

Obraz
Czy przeznaczeniem ciała i duszy jest pozostawać w konflikcie? Ten obraz nie jest odpowiedzią. Ten obraz jest opowieścią. To jest obraz o szukaniu. O szukaniu wewnętrznego, sycącego światła, którym można karmić ciało. O szukaniu duchowości, także poprzez fizyczność. Sylwetka długowłosego mężczyzny uchwycona jest w pozie medytacyjnej, czy raczej w pozycji seksualnej? Chwytające go kobiece dłonie chcą czerpać z jego wewnętrznego blasku, czy jedynie sycić się dotykiem jego nagiej skóry? A może nie sposób tego rozgraniczyć? Czy seks również może być medytacją? Dzieło ma wiele warstw, zarówno tych symbolicznych, jak i tych położonych pędzlem na płaszczyźnie. Nakładanie na siebie laserunkowych sylwetek zaciera granice, między tym co realne, a tym, co duchowe. Między tym co "z krwi i kości", a tym, co metafizyczne. Wychodzenie poza ramy sylwetki, rozmyte relacje między obiektem, a tłem, gradienty kolorów, są również formalnym wyrazem poszukiwania w sferze przekracz...

Kim jestem?

Obraz
Jestem artystką malarką. I kobietą, która postanowiła iść za głosem serca i podporządkować swoje życie pasji. Mam za sobą osiemnaście lat bezsenności, podróże po całej Europie, wielką miłość, narodziny ukochanej córki i karierę architekta. Ale wierzę, że to co najlepsze dopiero przede mną. Mam w sobie nienasycony apetyt na życie i na piękno świata, który mnie otacza. Moja praca to hołd dla tego piękna. Droga, którą wybrałam nie jest łatwa, ale pasjonująca. Wiąże się z nieustannym rozwojem i poszukiwaniem inspiracji. Dlatego wyjeżdżam - by chłonąć lazurowe błękity oceanu, psychodeliczne barwy kwiatów i odcienie opalonej skóry cudzoziemców. Moja sztuka jest odbiciem tych doświadczeń i zmysłowych impresji. Maluję ekspresyjne obrazy, wykorzystując formy zaczerpnięte ze świata przyrody. Zachwycają mnie kwiaty przeskalowywane do olbrzymich rozmiarów i wyrwane z kontekstu. Poszukuję w nich pierwiastka abstrakcyjnego. Inspiruje mnie ulotność przyrody, bogactwo kształtów i kolory, ...