Posty

Wyświetlam posty z etykietą o mnie

Dopóki to nie przydarzy się tobie...

Obraz
"Zwielokrotnienie" Lusia ma odwagę pisać o trudnych emocjach. Opowiadać o swojej bezsenności, epizodach depresji, problemach z odżywianiem... Ta odwaga jest wyjątkową sprawą, bo chociaż coraz więcej wiemy (i mówimy) o zaburzeniach snu, nastroju czy żywienia, to wciąż "nie wypada" się do nich przyznawać. Im bardziej człowiek jest wrażliwy, tym bardziej narażony na tego rodzaju kłopoty. I tym dotkliwiej znosi idiotyczne tendencje do bagatelizowania tematu, a nawet zaprzeczania jego istnieniu. Wiecie, co mam na myśli? Wygadywanie bzdur o tym, że depresja nie istnieje - że ktoś po prostu "ma za dobrze", "przewraca mu się w dupie", "powinien wziąć się w garść i do roboty". Że anoreksja to "próżność", a bulimia - "chodzenie na łatwiznę". I że "jeśli nie możesz spać, to pewnie po prostu nie jesteś zmęczony, bo nie potrafisz właściwie zorganizować sobie czasu".  Twierdzenie, że depresja czy bezsenność jest...

Garance Dore - wyraża prawdy życiowe

Obraz
Ciąg dalszy... … I przyszło mi bardzo szybko przekonać się, że UBRANIA mogą przyczynić się do wzrostu pewności siebie , poczucia własnej wartości – wydaje się ta teza tylko dla snobów , którym pieniądze wychodzą uszami, niepotrafiących w żaden sposób udowodnić światu swoją wartość istnienia, na tej planecie… Jednak… Wylatując z Polski byłam przeziębiona i osłabiona przez pana, który przyniósł jakieś pismo w sprawie nieruchomości i przez mojego sławetnego sąsiada Piotrusia, który przykuśtykał , bo kuleje (historii związanych z Piotrusiem opiszę moc, bo stworzył ich moc i często zapierają  dech w piersiach). Sama nie wyszłabym do pana z pisemkiem, bo nie działa u nas od dziesięcioleci domofon i tylko psy ujadały wniebogłosy…  Ale Piotruś przykuśtykał, a już wybierał się na tamten świat , więc zdziwiona, że ma się nieźle pobiegłam bez czapki i mnie zawiało. Kiedyś ciągle chorowałam, nigdy nie przestając, nieustannie, więc i tak jestem z siebie dumna, że jest le...