Dziecięca radość
Jednym z moich ulubionych argumentów domorosłych znawców sztuki, jest ten, że praca abstrakcyjna wygląda, jak rysunek dziecka. Oczywiście, taka opinia jest wypowiadana z wyższością i założeniem, że sztuka dzieci nie przedstawia wartości. Czy jednak ktokolwiek z Was próbował odtworzyć dziecięce rysunki? Wielu artystów (zwłaszcza na fali sukcesu teorii psychoanalizy) próbowało - z różnym skutkiem. Próbowała również Mariola - zafascynowana znaleziskiem - serią obrazków córeczki z czasów przedszkolnych. Efektem tej inspiracji są dwie prace - "Małe bestie" ze zwierzątkami (powyżej) i "Holandia" z tulipanami (pod tekstem). Tematy prac nie są przedstawione dosłownie - to obrazy abstrakcyjne z delikatnie zasugerowaną treścią i wyraźnym odniesieniem do beztroskich malunków małej Vanessy (która dziś jest dorosłą kobietą i dojrzałą artystką). Dziecięce obrazki z ich proporcjami, naiwną kolorystyką i indywidualnymi cechami, są na pierwszy rzut oka niezwykle proste. Z ...