Urok niedoskonałości
Starsze prace Lusi są perfekcyjne. Krawędzie idealnie wygładzone, rozproszone światło, brak konturów, doskonale zatarte linie i granice między surrealizmem, a jawą. Rzeczywistość utkana z mgły i marzeń sennych. To bardzo piękne obrazy. W tamtym okresie Lusia i jej mąż (także artysta) inspirowali się i wzajemnie oddziaływali na siebie. W tych "idealnych" pracach widać silny wpływ stylu malarskiego Radka. Z czasem jednak Mariola poszła własną drogą. Odkryła malarstwo, które daje jej radość. Dalekie od dopracowywanej godzinami perfekcji. Bliskie jej własnej naturze i prawdzie. Kontur, faktura, przypadkowe chlapnięcia farby. Ekspresja, spontaniczność i swoboda wyrazu. Bo czy szlifując dokładnie każdą krawędź, nie zatracamy elementu autentyczności ? Tak, jak modelki w reklamach - są pięknie oświetlone i umalowane, obrobione w Photoshopie . Idealne. Lubimy na nie patrzeć, a jednak z daleka czujemy fałsz. Zakochujemy się w ni...