środa, 14 września 2016

Trochę o Pustkowiach Mojave

Tym razem obraz Marioli kojarzy mi się z pewną grą. Nie uważam bynajmniej by wszystkie gry komputerowe były bezwartościową, nieskończoną pustką, wciągającą każdego człowieka nimi zainteresowanego, w otchłań jadowitych, uzależniających wrażeń. Każdy tekst kultury, nawet tak nowoczesny w stosunku do całego dorobku wcześniejszych twórców, jest w stanie czegoś nas nauczyć, coś nam pokazać. To zadaniem konsumenta jest SZUKAĆ. Obserwować. Próbować zrozumieć. Próbować dostrzec wartość, nawet jeśli dany twór jest pozornie największym absurdem i głupotą tego świata. Wiąże się to z moją filozofią, iż WSZYSTKO na świecie ma swoje dobre i złe strony. Wszystko należy doceniać za plusy i uczyć się życia z minusów.
Otóż w tym przypadku widzę na obrazie Pustkowia Mojave z Fallout: New Vegas. Widzę zniszczenie, wysuszenie. Brak istnienia, jedynie niebo z jego chmurami, które wiszą nad wymarłą, bezkresną pustynią. I zobaczyć można znów ten sam motyw, tak często obecny w życiu i w sztuce - samotność. Pojedyncze drzewa na opustoszałym globie. Jedyni jego mieszkańcy. Jedyni, którzy wiedzą, co zaszło. Którzy widzieli wojnę. Widzieli jak człowiek stał się człowiekowi wilkiem. Za bardzo. Starcie watah, szaleńczy gwałt, wybuch. Radioaktywność i... wyginięcie wszelkiego stworzenia. Czy można po tym końcu ostatecznym odnaleźć nadzieję i stworzyć świat od nowa? Odsyłam do gry, nie chcę zdradzać fabuły. Niemniej ważnym jest uświadomić sobie, że tego typu wydarzenia, mogą mieć miejsce teraz. Dzisiaj. W tej chwili możemy wszyscy stać się nicością. Wiemy dlaczego. Ale nie wiemy, jak to zatrzymać. Bo nie da się już tego zatrzymać. My, drobni ludzie, bez władzy, zajmujący się naszym codziennym życiem, niewiele możemy zrobić. Nie zatrzymamy państw w ich rywalizacji. Zbrojnej, finansowej, społecznościowej. Jedyne, co nam pozostaje, to dbać by nasz mały prywatny kąt był utrzymany w harmonii. By ludzie, którzy są dla nas ważni, byli szczęśliwi i bezpieczni. I to ma być naszym własnym, małym bohaterstwem. Do tego jesteśmy stworzeni. Bo "świata nie da się zmienić, ale zawsze można zmienić siebie" (B. Rosiek)
__________

This time Mariola's picture reminds me some computer game. I think that not all these kind of games are like worthless, countless emptiness drawing all people interested in them in abyss of poisonous, addictive feelings. Each text of culture, even as modern in relation to the overall achievements of the earlier developers, it is able to teach us something, something to show us. It's consument's task to SEARCH. Watch. Try to understand. Try to see a value, even if the thing is seemingly the biggest absurd and stupidity of this world. It's connected with my philosophy that ALL THINGS on this world have their own good sites and bad sites. All we should appreciate due to its pros and teach life from cons.
Well, in this case, I see in this picture Mojave Wasteland from game Fallout: New Vegas. I see destruction, parched land. It's non-existence, only the sky with its clouds which are hanging over extinct, endless desert. And it's possible to see this same theme which is so often present in life and art - loneliness. Single trees on deserted globe. Trees like only habitants of this globe. They are only ones who know what happened. Only ones who saw the war. They know and saw how human became like a wolf for other human. Too much this time... Pack of wolfes battle, mad rape, explosion. Radioactivity and... Extinction of all existence. It is possible to find hope and create the world like something new after this end of the final? I refer you to the game, I don't want to spoil the plot. But it's important to realize that this kind of things can happen today, now. In this moment we all can become nothingness. And we know why. But we don't know how to stop it. Because it's impossible to stop it. We, the small people, without authority, dealing with our everyday life, we can't do much. We won't stop states in their rivarly. Armed, financial, social. Only what we can do it's care about our private small angle and keep its in harmony. We should make people who are important for us happy and safe. And this should be our own small heroism. For this we exist. Because <<The world can not be changed, but you can always change yourself>> (B. Rosiek)
~~Kamila Kossowska

Prześlij komentarz