poniedziałek, 11 kwietnia 2016


Obraz ten to dla mnie morze. Jego chaos, ale i stałość. Przedstawienie próby zharmonizowania nieopanowanego żywiołu. Mógłby on nasuwać na myśl duszę romantyka w osobie obserwatora, który zachwyca się typowo tym obrazem. Ale nie, nie dla mnie. Dla mnie to właśnie zjawisko kontrolowane. Widzę spienione, wzburzone fale.Widzę czystość. Przejrzystość. Mimo ciemniejszych fragmentów, widzę na tym obrazie odbicie dobra. Nie widzę szaleństwa żywiołu, który byłby dostrzegany w dobie romantyzmu. Wręcz przeciwnie. To wszystko jest usystematyzowane. To wszystko tworzy całość, konkretną i uporządkowaną.
Kolory wzbudzają we mnie zaufanie. Zaufanie i odczucie piękna. Prostego piękna, które dzięki obrazowi nie jest ulotne. To przykre gdy napotykam piękno, które jest krótkotrwałe. Nie mogę go wchłonąć żadnym kawałkiem mnie. Ucieka. Odczuwam lęk. Otaczana jestem przez smutną, szarą otoczkę jaką jest rzeczywistość. Widzę zniszczenie, pustkę, obojętność. Dzięki sztuce czuję się lepiej. Chowam się przed szarością, chowam się przed maskowaniem emocji. Mogę je pielęgnować, żywić je całą sobą bez obawy, że lada moment wszystko umknie w pędzącym zgiełku mdłych wydarzeń.



This picture is for me the sea. His chaos but also his stability. It's performance of trying harmonize uncontrollable element. It can mention that observer has a romantic soul if he adore this pic. But no, not for me. For me it's phenomenon controlled. I see frothed and rough waves. I see cleanliness. Clarity. Though deeper fragments I see reflection of good. I don't see madness of element, which would be seen on epoch of romantic literature and art. Contrary. All is systematized. All is one whole conrete and orderly.
The colours make me confident. Make inside me confidence and feeling beauty. Simple beauty which isn't fleeting thanks to this pic. It's sad that when I meet beauty in my life, it's short. I can't absorb it. It escapes. I feel fear. I am surronding by sad, grey areola which is the reality. I see destruction, emptiness, impassivity. Thanks to art I feel better. I hide from emotions which are masked. I can care about my emotions, feed them without anxiety that all will get away in speeding tumult of inspid events.



~~Kamila Kossowska
Prześlij komentarz