czwartek, 7 lipca 2016

Patchwork


Każdy, kto kiedykolwiek szył, gotował, lub w jakikolwiek sposób zajmował się prowadzeniem domu, zna nieocenioną wartość strzępków i resztek. Z tego, co zostało po krawieckich przeróbkach robi się poszewki na poduszki, patchworkowe kołderki albo skarpetki dla jamnika na jesień. Można też zmajstrować koci pałac z kartonu po drukarce, pudełek po butach i rolek toaletowych. Albo zrobić słynną pomidorową z rosołu z wczoraj :) A ze strzępków marzeń, pomysłów i przypadków - stworzyć wyjątkowy obraz.
Łącząc pozornie niepasujące elementy, Lusia stworzyła całość smaczną (jak pomidorowa) i miłą dla oka (jak koci domek). Porównania nie są przypadkowe. Patchwork natychmiast przywołuje skojarzenia z domem. Z krainą rodzinnego ciepła i małych radości. A także z filozofią dawania nowego życia przedmiotom i wykorzystywania ich ponownie, zamiast wyrzucać zepsute i kupować nowe. W czasach nadprodukcji i marnotrawstwa takie podejście staje się coraz bardziej modne. I dobrze.
Mariola wykorzystuje strzępki kształtów i kolorów, motywy znane z innych prac (plamy imitujące taflę lodu, klimtowskie wzorki, floralne dekoracje) i zróżnicowane techniki nakładania farby. Efekt końcowy jest niezwykle dynamiczny i orzeźwiający. Stanowi fascynujące połączenie ekspresji i wyobraźni. Doskonale wpisuje się w założenia współczesnego designu. Sprawdzi się w nowoczesnym wnętrzu, nadając mu jednocześnie bardziej intymny, domowy charakter. 

Emilia Dadan 
Prześlij komentarz