środa, 12 kwietnia 2017

Tego dnia Emily była trochę smutna...

Fot. Vanessa Eslain

Tego dnia Emily była trochę smutna, trochę wesoła, trochę melancholijna, jak to często bywało u kontemplującej zmiany nastroju, nigdy niedojrzałej emocjonalnie kobiety. Emily rozgląda się wokół zadziwiając się światem... W końcu... Po to przybyła na tą dziwną, pełną bólu i szczęścia planetę, zaskakująco straszną i przerażającą, i powalająco uszczęśliwiającą. Przybyła tu aby "doznawać" choć nie była świadoma, że "doznania" te mogą sprawiać tak wiele, tak niewyobrażalnego dla przybysza z krainy odwiecznej harmonii - bólu. Nie wiedziała co to znaczy ból. W jej krainie nikt nie cierpiał. Czasami tylko słyszała od podróżujących, powracających że jest taka planeta - nazywano ją planetą skrajności, gdzie "podróżujący" doświadczali skrajnych doznań.  Gdzie istoty zamieszkujące tą dziwną planetę posiadają ciało. I to ciało jest źródłem wszech doznań począwszy od zachwytu i ekstazy skończywszy na bezgranicznym, ogarniającym każdą komórkę wszech ogarniającym i wszech niekończącym się bólu... Emily nie jest pewna czy postanowiła słusznie, przybywając na tą zaskakującą planetę. Czasami bardzo, bardzo żałuje... Ale tak... Jak ciężko, a może jeszcze trudniej podjąć decyzję o powrocie. Właśnie siedzi z szeroko otwartymi, nadal ciekawymi oczami, choć słabiej widzącymi, bo Emily już trochę przebywa na tej planecie... I ciało, które dostała... Już trochę poszarzało, zużyło się. Bo na tej planecie wszystko się zużywa i zmienia stan istnienia... Dla Emily DZIWNE jest to, że wszystko się zmienia. Tam skąd przybyła wszystko jest pewne.  I te uczucia, bo TU są uczucia... I może one tak bardzo przyciągają PODRÓŻNIKÓW...

(Fragment opowiadania Marioli Świgulskiej) 



Tiulowa sukienka, biustonosz, metalowe pierścionki, buty, Dior - Harper's Bazaar

Haftowana wełniana kurtka, wełniane spodnie, ażurowa bluzka, koronkowy biustonosz, Dolce & Gabana. Złote i diamentowe pierścionki, Annoushka - Harper's Bazaar.

Tiulowa sukienka, Carolina Herrera - Harper's Bazaar.
Prześlij komentarz