wtorek, 10 stycznia 2017

Dark Paradise


"W promieniach słońca" z cyklu "Zauroczona Dmuchawcami", 100x120 (cm)

"Po bardzo krótkim czasie przepychu piękna korona kwiatu gnije bezczelnie na słońcu, co dla rośliny staje się haniebnym wstydem. Gdy już pojawi się fetor rozkładu, mimo iż robił wrażenie czystości anielskiej i lirycznej, nagle kwiat zdaje się wracać do swojej prymitywnej obrzydliwości: ideał, który nagle zamienia się w kawałek gnojowiska"
Język Kwiatów, Georges Bataille

Ci, którzy przywykli do klasycznego piękna niech odwrócą wzrok. Podobnie jak ci, którzy uwierzyli w piękno idealne, ciała z fotoszopa i wieczną młodość. Dla was natura będzie teatrem okrucieństwa, szokiem. Narodziny we krwi i bólu (nowe życie uznawane jest za estetyczne dopiero po umyciu noworodka i wykonaniu przez matkę pełnego makijażu), brud, bestialstwo (to uczucie, gdy twój kot jako wyraz miłości przynosi upolowanego gołębia z na wpół odgryzioną głową), przemijanie i wszystko, co nie nadaje się na instagram - oto ciemne piękno przyrody. Piękno prawdy, przemian i niedoskonałości.

Na szczęście są i tacy, którzy mają w sobie ciekawość życia we wszystkich jego przejawach. Omijają wyzywającą urodę świeżych kwiatów (i modelek z instagrama), by poznać rozkosze bardziej wyrafinowane. Mroczne, złożone i drapieżne piękno świata - które Lusia portretuje czasem w swoich pracach. 

Obrazy, które wybrałam do dzisiejszej notki są wyjątkowe. 
Na pierwszym - kwiaty w pełnym słońcu - lubieżnie rozchylające wnętrzności. Mariola potrafi użyć ciepłych i jasnych kolorów tak, by stały się niepokojące. Te drugie - wyschnięte, pomarszczone, zniszczone nagłym mrozem. I zakrzepła, ciemna plama na wysokości wzroku. 
Ponura baśń i romantyczny dreszczowiec.

"Zmierzch Dmuchawca" z cyklu "Zauroczona Dmuchawcami", 100x120 (cm)
Emilia Dadan
Prześlij komentarz