czwartek, 10 listopada 2016

Obraz we wnętrzu - jak dodać pierwiastek sztuki do własnego domu - radość o poranku

Magiczny poranek, 80x160 (cm), olej na płótnie


Pejzaż przedstawiony na obrazie to analiza i próba zrozumienia przyrody, zachwytu nad nią oraz jej kojącego wpływu. Atmosfera dzieła doskonale oddaje niezwykłość pierwszych chwil dnia, gdy oczekujemy na rozgrzewające promyki Słońca. Pejzaż ten doskonale sprawdzi się zarówno w klasycznym, jak i nowoczesnym wnętrzu, które dzięki sztuce nabierze unikalnego charakteru.
 
Sandra Czarna

Rzadko realizowane przeze mnie marzenia o spacerze o poranku do pobliskiego magicznego, zawsze fascynującego parku, gdzie magia otaczającej przyrody odmienia codzienność. 

O poranku, 80x120 (cm), olej na płótnie


Od zawsze hipnotyzuje mnie przyroda i nie musi to być egzotyczny widok z morzem w tle, gdzie z wplecionymi źdźbłami traw i kwiatów delektuję się boskością Świata. 




Najbardziej magiczny, a zarazem najmniej dostępny dla mnie jest właśnie poranek...


Przez dręczącą mnie długoletnią bezsenność  bardzo rzadko mam przyjemność obcowania z najbardziej magiczną częścią dnia, gdzie budzi się świat do celebrowania odwiecznego istnienia. 



Kiedyś często malowałam do nastania brzasku lub wracałam z imprez przeżywając ciężki okres "drugiej młodości". Teraz budzący się dzień towarzyszy mi, gdy wybieram się w moje podróże po ciężkiej, nieprzespanej, spędzonej na sprzątaniu i pakowaniu w nocy...





Ale nawet wtedy... Nieprzytomna... Nieżywa... Z ciężką walizką, bo zabieram farby i pędzle, i płótna... Celebruję budzący się dzień i "zdycham ze szczęścia", zachwycając się pięknem przyrody i magią otaczającego mnie świata.

.... Jak dobrze wstać! I tak znikąd pojawiła się w mojej głowie urocza piosenka, do której muzykę napisał Juliusz Loranc, a słowa Janusz Kofta, z czasów mojej młodości... Jak dobrze wstać, skoro świt.... Tutaj w wykonaniu Grupy I.

I nie tylko ja wyrażam swój hołd dla przyrody. Zachwycam się obrazami Mistrzów oddających romantyczny aspekt przyrody takich jak Caspar David Friedrich czy Wiliam Turner malarz żywiołów...

Ale również i zmagania się człowieka z przyrodą, z trudem codzienności, gdzie uwiecznione są chwile próby ujarzmienia jej w obrazach niedoścignionego Mistrza Józefa Chełmońskiego




 



 
Prześlij komentarz