poniedziałek, 11 stycznia 2016

Akcja!


Action Painting to malarskie szaleństwo z okolic połowy ubiegłego wieku. Nie tak szalone szaleństwo, jak akcjonizm (ostrożnie z nazwami!), bo jednak bawimy się farbą, a nie wydzielinami ciała. Ale i tak daje artyście mnóstwo wyzwalającej frajdy.
Formalnie, action painting, jest częścią nurtu ekspresjonistycznego, konkretniej - ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Bywa nazywany malarstwem gestu, kojarzony z teorią psychoanalizy, Nowym Jorkiem i Jacksonem Pollockiem. I słusznie. 
Przypadek jest tutaj językiem podświadomości. Spontaniczne chlapnięcia, skapnięcia i wytryski farby na płótno pozwalają na bieżąco rejestrować stany emocjonalne twórcy.
Można też wejść w interpretację, według której artysta staje się medium, plemiennym szamanem, łączy się z duchami i przekazuje swojemu ludowi treści z zaświatów. 
Tak, czy inaczej, obraz jest w tym nurcie nie tylko dekoracyjnym artefaktem, ale świadectwem, zapisem procesu, transu - emocji nieprzesianych przez żadne intelektualne filtry. 


Emilia Dadan
Prześlij komentarz