wtorek, 20 października 2015

Ważne spotkania

Zdjęcie z wystawy moich prac w Galerii Sztuki TAB
Wernisaże i wystawy to cudowna okazja do bezpośrednich spotkań z odbiorcami mojej sztuki. Każdy taki kontakt bardzo sobie cenię. Każda opinia - krytyka sztuki, klienta, gościa galerii - jest dla mnie ważna.
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o dwóch niesamowitych kobietach, które udało mi się poznać podczas otwarcia mojej wystawy w 
Warszawskiej Galerii Sztuki TAB. Pierwszą z nich jest Pani Joanna Pomykała (na ostatnim zdjęciu, po lewej) - właścicielka galerii, marszandka, wybitna postać na polskim rynku sztuki. Bisneswoman obdarzona wybitnym zmysłem estetycznym. Od lat z sukcesami promuje Polskich artystów w kraju i za granicą. Zarówno tych uznanych, jak i obiecujących, młodych twórców. Wkłada serce i pasję w swoją pracę, więc świat sztuki kocha ją z wzajemnością.
Druga to Henryka Krzywonos (na drugim zdjęciu). W moich oczach - Kobieta-Anioł o niecodziennej wrażliwości. W czasach PRL - bohaterka Solidarności i strajków na wybrzeżu. Tramwajarka, która postanowiła wziąć bieg historii we własne ręce. Matka, która przypłaciła opór wobec komunistycznej władzy utratą nienarodzonego dziecka. Tak dzielne kobiety zawsze należy podziwiać. 
Pani Henryka najczęściej pojawia się w kontekście swojej działalności opozycyjnej z lat 80, walki o wolne związki zawodowe, sprawiedliwość wobec internowanych (została odznaczona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski). Nie wolno jednak zapomnieć, że jest też żoną (od lat tego samego mężczyzny) i matką, która dała ciepły, rodzinny dom dwanaściorgu dzieci. Dla mnie uosobieniem silnej kobiecości.
Za każdym razem jestem oczarowana i zaszczycona, kiedy mam okazję spotykać fantastyczne kobiety. Myślę, że dla każdego to ogromne przeżycie - poznać kogoś, kogo biografia jest tak imponująca. Tym bardziej, kiedy osoby, które podziwiasz, okazują się tak życzliwe i otwarte. Jestem wdzięczna światu za każdą taką kobietę i każde takie spotkanie.


Mariola Świgulska